Ależ pościg Górnika! Monaco wygrywa w Zabrzu, ale wszystko jest jeszcze możliwe
Górnik Zabrze był na deskach, ale poderwał się do walki i niemal doprowadził do remisu. Zabrzanie jadą do Księstwa zaledwie z jednobramkową stratą.
Górnik Zabrze nie złożył broni i do końca walczył z AS Monaco. Zabrzanie przegrywali już 1:3, ale ruszyli do pościgu. Kontaktowego gola strzelił Liseth, a gospodarze do ostatnich sekund szukali wyrównania. Ostatecznie zabrakło im czasu. Monaco wygrało 3:2, ale przed rewanżem wszystko jest jeszcze możliwe.
Monaco wykorzystało swoje okazje
Po odpadnięciu z Ferencvarosem z walki o Ligę Europy Górnikowi pozostała rywalizacja o awans do fazy ligowej Ligi Konferencji. Na drodze zabrzan stanęło Monaco, które przed pierwszym spotkaniem było zdecydowanym faworytem.
Górnicy nie zamierzali jednak oddać meczu bez walki. Problemem była przede wszystkim precyzja. Gdy gospodarzom udawało się już stworzyć okazję, brakowało wyrachowania przy wykończeniu.
Kilka razy próbował Peter Federico, ale jego uderzeniom brakowało odpowiedniej jakości.
Monaco było natomiast bardziej konkretne. W pierwszej połowie goście wykorzystali kontratak po rzucie rożnym. Górnicy nie zdążyli wrócić do defensywy, a Biereth znalazł się w odpowiednim miejscu i wykończył akcję, dając swojej drużynie prowadzenie 1:0.
Monaco zadało drugi cios
Górnik miał swoje momenty, ale to Monaco grało bardziej wyrachowaną piłkę. Francuzi potrafili cierpliwie czekać na swoje szanse i wykorzystywali błędy zabrzan.
Na początku drugiej połowy goście zadali kolejny cios. Mohamed Camara popisał się kapitalnym uderzeniem z dystansu z pierwszej piłki. Strzał był niezwykle mocny, a Schulze nie miał żadnych szans na skuteczną interwencję.
Monaco prowadziło już 2:0, ale Górnik odpowiedział błyskawicznie.
Górnik ruszył do szalonego pościgu
Kilka minut później Prekop zdobył kontaktową bramkę. Stadion w Zabrzu eksplodował, a gospodarze poczuli, że mogą jeszcze odwrócić losy spotkania.
Górnik ruszył do ataku i przez kilka kolejnych minut prezentował się zdecydowanie lepiej. Kibice uwierzyli w możliwość sensacyjnego powrotu, jednak Monaco ponownie sprowadziło zabrzan na ziemię.
Francuzi przeprowadzili skuteczną akcję i podwyższyli prowadzenie na 3:1. Wydawało się, że sytuacja Górnika jest już bardzo trudna.
Zabrzanie po raz kolejny jednak się podnieśli.
Liseth dał nadzieję przed rewanżem
W końcówce Górnik ponownie ruszył do ataku. Po szczęśliwym rykoszecie piłka trafiła pod nogi Lisetha, a zawodnik wykorzystał okazję i zdobył gola na 2:3.
Stadion ponownie uwierzył w wyrównanie. Drużyna Michała Gasparika przycisnęła Monaco, a w końcowych minutach zabrzanie szukali jeszcze jednej bramki. Tym razem zabrakło jednak czasu i odrobiny szczęścia.
Monaco wygrało w Zabrzu 3:2, ale taki wynik oznacza, że Górnik wciąż pozostaje w grze o awans.
Wszystko rozstrzygnie się w Księstwie
Przed zabrzanami jeszcze 90 minut walki. Do odrobienia jest tylko jedna bramka, dlatego kwestia awansu pozostaje otwarta.
Rewanż odbędzie się w czwartek 27 sierpnia w Księstwie. Będzie to dla Górnika ostatnia szansa na wywalczenie awansu do fazy ligowej Ligi Konferencji.
1 Komentarz
najstarszy
najnowszyoceniany
Zibi
20 sierpnia, 2026 22:06
Gornik nie wygrała żadnego spotkania…..w Monaco nie będzie zwycięstwa
Włoskie media chwalą Polaków. Zebrali komplementy za mecz w Lidze Konferencji
Atalanta Bergamo odniosła pewne zwycięstwo nad Pafos. W obu drużynach wystąpił Polak. Zarówno Nicola Zalewski, jak i Radosław Majecki mogli zaliczyć swoje występy do udanych.
UEFA potwierdza. Dwa polskie kluby pewne gry w fazie ligowej europejskich pucharów w kolejnym sezonie!
UEFA zatwierdziła kalendarz rozgrywek klubowych na sezon 2027-28. Polska po raz pierwszy już przed startem sezonu ma zagwarantowany udział dwóch drużyn w fazie ligowej europejskich rozgrywek.
Medaliki za burtą, co dalej z Kroczkiem? [KOMENTARZ]
Przez ponad 210 minut dwumeczu z Hajdukiem Raków nawet przez chwilę nie był na prowadzeniu. Trudno więc mieć wątpliwości, stawiając pytanie, czy z Europą pożegnał się zasłużenie.
Gornik nie wygrała żadnego spotkania…..w Monaco nie będzie zwycięstwa