Obrońca Milanu, Alessandro Nesta stwierdził, że nawet bez zawieszonego Zlatana Ibrahimovicia jego klub jest w stanie zakończyć obecny sezon Serie A na pierwszym miejscu.
W niedzielę Milan grał z Fiorentiną i zwyciężył 2:1. W tym spotkaniu Rossoneri stracili jednak Ibrahimovicia, który za obrażanie sędziego został zawieszony na trzy mecze. Odwołanie Szweda nie przyniosło skutku i w najważniejszych spotkaniach swojej drużyny nie będzie mógł on uczestniczyć. Zdaniem Nesty absencja „Ibracadabry” nie przeszkodzi jemu i jego kolegom w zdobyciu Scudetto.
– Wszyscy wiemy, jak ważny jest szwedzki napastnik. Derby jednak udało nam się wygrać bez niego. Owszem, kiedy jest na boisku, gra się nam łatwiej, lecz to nie jest regułą. Mamy w składzie takich graczy jak Robinho, Pato czy Seedorfa, którzy są światowej klasy piłkarzami – podsumował Nesta.
Pięć goli na San Siro. Nieudana remontada Atalanty
Milan pokonał Atalantę 3:2. Gospodarze prowadzili do przerwa dwoma bramki. Gracze z Bergamo próbowali odwrócić losy spotkania, ale ,,Rossoneri' zdobyli trzeciego gola. Nicola Zalewski zaliczył w tym meczu asystę.
Podopieczni Cristiana Chivu zrehabilitowali się za porażkę w Lidze Mistrzów z Club Brugge, pokonując na ligowym podwórku Bolognę 3:1. Asystę przy jednej z bramek Nerazzurrich zanotował Piotr Zieliński.