Aleksandar Vuković zabrał głos. „Widzę to jako największy swój sukces trenerski”
Aleksandar Vuković udzielił pierwszej wypowiedzi po zwolnieniu z Widzewa Łódź. Przyznał, że akceptuje tę decyzję.
Serb prowadził drużynę od 5 marca do 10 września. W 19 meczach odniósł 6 zwycięstw, zanotował 7 remisów i poniósł 6 porażek. Zagwarantował utrzymanie w PKO Bank Polski Ekstraklasie, ale nie wprowadził podopiecznych na wyższy poziom.
W komunikacie, który opublikował portal WidzewToMy, szkoleniowiec zwrócił się do kibiców klubu: – Jestem bardzo szczęśliwy, że byłem częścią tego klubu, za co chciałbym wam serdecznie podziękować. Przede wszystkim za to, jak zostałem tutaj przyjęty, jak byłem traktowany przez cały czas swojego pobytu. Mogę powiedzieć, że przerosło to wszelkie moje oczekiwania, nawet te najbardziej optymistyczne.
Oświadczył także: – Osiągnięcie, jakim uznaje utrzymanie się w lidze, widzę jako największy swój sukces trenerski, a zdobywałem też mistrzostwo Polski. Naprawdę jestem z tego bardzo dumny. Wiem, że zostało to osiągnięte przez nie zawsze piękną grę, w pięknym stylu, jaki byście oczekiwali, ale też uznaję, że jak się tonie, to ważne jest dotrzeć do celu, bardziej niż w jakim stylu. Nie utonęliśmy.
Vuković przyznał, że nie był zadowolony z wyników osiąganych przez Widzew Łódź na początku bieżącego sezonu, dlatego akceptuje decyzję o zakończeniu z nim współpracy.
Co za końcówka spotkania w Krakowie! Cracovia i Zagłębie Lubin długo nie potrafiły przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę, ale w doliczonym czasie gry gospodarze zadali decydujący cios.
Cracovii nie należał się rzut karny? Sędzia przeprosił Zagłębie [INFO PN]
W pierwszym z dzisiejszych spotkań PKO BP Ekstraklasy Cracovia pokonała Zagłębie Lubin 3:1. Okazuje się, że jedną z bramek zwycięzcy zdobyli po niesłusznie przyznanej jedenastce.
Cracovia wyrwała zwycięstwo w końcówce! Hasić bohaterem meczu z Zagłębiem
Co za końcówka spotkania w Krakowie! Cracovia i Zagłębie Lubin długo nie potrafiły przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę, ale w doliczonym czasie gry gospodarze zadali decydujący cios.