W 2003 roku w meczu z Pogonią Szczecin popisał się hattrickiem i dwoma asystami, a Trójkolorowi prowadzeni przez Waldemara Fornalika rozbili Portowców 9:0. Ostatni król strzelców Ekstraklasy grający w barwach Górnika podkreśla, że zabrzanie zawsze mieli w przeszłości patent na ekipę ze Szczecina.
– To był fajny mecz i to nie tylko dla mnie, bo cała drużyna zagrała znakomicie – wspomina Adam Kompała. – Mogliśmy przejść do historii klubu, jako drużyna, która odniosła najwyższe zwycięstwo w historii, ale nie udało nam się wygrać wyżej. Teraz spodziewam się bardzo trudnego meczu, bo Pogoń jest na fali, stwarza sobie dużo okazji, a dobrze dysponowany jest w napadzie Marcin Robak. Bolączką Górnika jest natomiast fakt, że zespół nie stwarza za dużo sytuacji pod bramką rywala, a jeśli już, to ich nie wykorzystuje. W drużynie nastąpiły duże zmiany, a zawsze pojawienie się nowego trenera może skutkować nową reakcją zespołu. Trener doskonale wie, jak ustawić zespół i jakiś wskazówek udzielić zawodnikom, więc nie mam zamiaru udzielać żadnych rad – podkreśla Kompała.
W sobotę zabrzanie po raz pierwszy zagrają pod wodzą nowego trenera, Roberta Warzychy, który stery w drużynie oficjalnie objął w środowy wieczór. Kompała liczy, że szkoleniowiec, który ostatnie lata spędził za oceanem tchnie w zespół nowego ducha i sprawdzi się powiedzenie o tzw. efekcie nowej miotły.
– Muszę przyznać, że pod wodzą trenera Wdowczyka Pogoń spisuje się znakomicie i jest bardzo skuteczna. Może być Górnikowi naprawdę ciężko, ale często nowa krew w zespole pomaga. Mam nadzieję, że tak się stanie i Górnik przede wszystkim nie straci bramki i wreszcie coś strzeli, bo patrząc na historie, to Pogoń zawsze leżała Górnikowi – przestrzega były napastnik Górnika.
Początku rundy wiosennej Trójkolorowi nie zaliczą do udanych, a zdaniem Kompały w zabrzańskim zespole szwankuje przede wszystkim gra w defensywie. – Na pewno problem stanowią kontuzje i różnego rodzaju wykluczenia, ale moim zdaniem w tym roku gra obronna zespołu jest największym mankamentem. Błędy poszczególnych zawodników wołają o pomstę do nieba. Przy ofensywnie usposobionej Pogoni gospodarze mogą czuć się jednak znakomicie i nastawić się na grę z kontry, co lubią najbardziej. Chciałbym, żeby Górnik wreszcie wygrał – podsumowuje Kompała.
Podopieczni Daniela Myśliwca odnieśli kolejne zwycięstwo w tym sezonie. W sobotę, o iście rosołowej porze, Piast Gliwice podjął Cracovię i wyszedł z tego starcia zwycięsko. Obejrzyj bramki i najciekawsze akcje spotkania.