Jagiellonia wygrała zaledwie jedno z ostatnich siedmiu spotkań. Jeśli drużyna z Podlasia marzy o szansie gry w europejskich pucharach, musi wreszcie zacząć regularnie punktować.
Ireneusz Mamrot wie, że bez regularnego punktowania jego zespół nie ma szans na występ w eliminacjach europejskich pucharów. (fot. Łukasz Skwiot)
W najbliższą niedzielę będzie ku temu dogodna okazja, albowiem do Białegostoku przyjeżdża trzynasty w tabeli PKO BP Ekstraklasy ŁKS. – W niedzielę musimy zgarnąć trzy punkty, aby nadal mieć kontakt z czołówką i skracać dystans do drużyn przed nami – przyznał na przedmeczowej konferencji Ireneusz Mamrot.
Aktualnie Jaga traci do liderującej Wisły Płock pięć oczek. Gdyby nie słabsza dyspozycja w ostatnich tygodniach, Żółto-Czerwoni byliby zdecydowanie wyżej w stawce. Wie o tym ich szkoleniowiec, który zaznacza: – Do tej pory nie mieliśmy jakiegoś większego kryzysu, a mimo to straciliśmy sporo punktów i to mnie martwi […]. Nam jest potrzebna seria zwycięstw, a nie pojedyncze wygrane. Jeżeli chcemy walczyć o wyższe cele, musimy zacząć regularnie gromadzić punkty.
Biorąc pod uwagę fakt, iż ŁKS pozostaje niepokonany od trzech spotkań, przy Słonecznej zapowiada się interesujące widowisko. Jego początek jutro o godzinie 12:30.