W
sobotę w Poznaniu dojdzie do meczu drużyn, które mają szanse na
zakwalifikowanie się do eliminacji europejskich pucharów. Lech
zmierzy się z Zagłębiem Lubin.
Foto: Piotr Kucza/400mm.pl
–
Zagłębie ma dobry zespół. Potrafią zagrać wysokim pressingiem,
ale popełniają błędy, które będziemy chcieli wykorzystać. Mają
bardzo dobrą formację ofensywną, z Boharem, Pawłowskim, czy
Starzyńskim – powiedział Dariusz Żuraw. – W sobotnim meczu nie
zagrają Joao Amaral, Timur Żamaletdinow oraz Christian Gytkjaer.
Każdy dzień działa jednak na naszą korzyść. W ich przypadku
jest szansa, że wrócą od poniedziałku do treningów, być może
indywidualnych. Z Gytkjaerem sytuacja wygląda dobrze, Timur ma
opuchniętą stopę, Joao ma problem z barkiem. Jeżeli ich sytuacja
się poprawi, to w będziemy mogli z nich skorzystać jeszcze w
trzech ostatnich meczach – dodał szkoleniowiec Kolejorza.
Lech
i Zagłębie są aktualnie sąsiadami w tabeli Lotto Ekstraklasy.
Miedziowi zajmują piąte miejsce, wyprzedzając drużynę z Poznania
o dwa punkty.
Sobotnia
konfrontacja na stadionie przy ulicy Bułgarskiej rozpocznie się o
godzinie 18:00.
Jordi Sanchez z dorobkiem dziewięciu trafień jest jak na razie najskuteczniejszym strzelcem na najwyższym szczeblu rozgrywkowym w Polsce, ale po piętach depczą mu Ilja Szkurin z ośmioma bramkami, a także Bartosz Nowak i Patryk Makuch, którzy strzelili po siedem goli. Sprawdź, jak wygląda klasyfikacja strzelców po 13. serii gier.
Oficjalnie: Simundza nie będzie już prowadził Śląska
Po porażce z Radomiakiem przelała się czara goryczy w kontekście kadencji Ante Simundzy w Śląsku Wrocław. Słoweński szkoleniowiec nie poprowadzi już zespołu ze stolicy Dolnego Śląska.