Wyścig o Złotego Buta trwa w najlepsze. Liderem pozostaje CiroImmobile, który utrzymuje dwupunktową przewagę nad RobertemLewandowskim. Polaka dogonił natomiast JamieVardy.
Robert Lewandowski nie strzelił gola w trzecim kolejnym meczu w Bundeslidze (fot. Ł. Skwiot)
Duży udział w takim układzie klasyfikacji Złotego Buta ma WojciechSzczęsny. Bramkarz Juventusu zatrzymał w weekend strzał Immobile z rzutu karnego, a chwilę później świetnie odbił także dobitkę Włocha. Stara Dama co prawda przegrała z Lazio, ale najskuteczniejszy napastnik Serie A w tym sezonie nie wpisał się na listę strzelców.
Immobile ma zatem taki sam dorobek punktowy, jak tydzień temu. Włoski snajper strzelił 17 goli w tym sezonie, co daje mu 34 punkty w klasyfikacji Złotego Buta. Piłkarz Lazio ma o dwa oczka więcej od Lewandowskiego. Polak także nie powiększył w weekend dorobku strzeleckiego i z 16 bramkami zajmuje drugie miejsce.
Nie śpi natomiast konkurencja Lewego i Immobile. Dwukrotnie na listę strzelców wpisał się JamieVardy, dla którego były to trafienia numer 15 i 16 w tym sezonie w Premier League. Napastnik Leicester City wrócił do świetnej formy sprzed lat i strzela jak na zawołanie. Anglik ma już 32 punkty w klasyfikacji Złotego Buta i do spółki z Lewandowskim zajmuje drugie miejsce w zestawieniu.
Do pierwszej piątki klasyfikacji dołączył TimoWerner. Napastnik Lipska także poprawił swój dorobek w ten weekend i w klasyfikacji najlepszych strzelców traci do kapitana reprezentacji Polski już tylko jedno trafienie, a w Złotym Bucie ma o dwa punkty mniej.
W czołówce jest także KamilWilczek. Polak znowu ukąsił w lidze duńskiej i z dorobkiem 25,5 punktu zajmuje siódme miejsce w zestawieniu. Tuż za nim o 1,5 oczka mniej ma Leo Messi, który zaliczył w sobotę hat-tricka.
Niesamowitą bramkę zdobył Leo Messi w spotkaniu Interu Miami w Atlancie. Argentyńczyk wykonał popisowy rajd i zdobył bramkę na 2:0. Chwilę później Messi strzelił jeszcze jednego gola, a piłkarze z Florydy ostatecznie wygrali 3:1.
Michele Kang znalazła się w gronie osób branych pod uwagę jako potencjalni rywale Gianniego Infantino w wyborach na prezydenta FIFA w 2027 roku. Czy właścicielka klubów piłkarskich będzie sterowała światową organizacją?