Po meczu z Wisłą Płock (1:1) trener Jacek Zieliński nie krył zadowolenia z uratowania remisu w ostatnich chwilach spotkania. Szkoleniowiec Nafciarzy, Leszek Ojrzyński, był z kolei rozczarowany i powiedział, że z drużyną zdobyli jeden punkt, ale stracili dwa.
fot. Mirosław Szozda / 400mm.pl
– Sytuacja z końcówki meczu pokazała jak piłka nożna jest okrutna i przewrotna. My się cieszymy, Wisła dzisiaj płacze, ale to jest cały urok piłki – powiedział Zieliński. – Remis jest korzystniejszy dla nas, bo mamy teraz dwa mecze u siebie, a Wisła jedzie na dwa wyjazdy. Teoretycznie więc plus jest po naszej stronie, ale to może być złudne – przestrzegał przed optymizmem szkoleniowiec Arki.
– Można było zdobyć 3 punkty, chociaż grą nie zachwyciliśmy, szczególnie w pierwszej połowie. W drugiej mieliśmy sytuację na 2:0, ale Steinbors świetnie obronił. Ta interwencja była kluczowa, bo w innym przypadku byłoby już po meczu. – powiedział po spotkaniu Ojrzyński. – W końcowych minutach było oblężenie naszej bramki. Źle się zachowaliśmy przy tym stałym fragmencie gry. Trzeba było skumulować siły w świetle bramki, a tak naprawdę było tam dwóch naszych zawodników i trzech zawodników gości. Zabrakło komunikacji i charakteru w tym momencie i straciliśmy bramkę oraz 2 punkty – przeanalizował sytuację szkoleniowiec Wisły.
Po czterech meczach grupy spadkowej Ekstraklasy obie drużyny dzieli zaledwie punkt. Wisła Płock, która wyprzedza Arkę, zgromadziła w ciągu 34 spotkań 37 oczek i nad przedostatnim Śląskiem ma pięć punktów przewagi. Wrocławianie swój mecz grają jednak dopiero jutro.
Jordi Sanchez z dorobkiem dziewięciu trafień jest jak na razie najskuteczniejszym strzelcem na najwyższym szczeblu rozgrywkowym w Polsce, ale po piętach depczą mu Ilja Szkurin z ośmioma bramkami, a także Bartosz Nowak i Patryk Makuch, którzy strzelili po siedem goli. Sprawdź, jak wygląda klasyfikacja strzelców po 13. serii gier.
Oficjalnie: Simundza nie będzie już prowadził Śląska
Po porażce z Radomiakiem przelała się czara goryczy w kontekście kadencji Ante Simundzy w Śląsku Wrocław. Słoweński szkoleniowiec nie poprowadzi już zespołu ze stolicy Dolnego Śląska.