17 kwietnia 1984 roku – Grzegorz Lato po raz ostatni wychodzi na boisko w koszulce z orzełkiem na piersi.
Po mundialu w 1982 roku, na którym reprezentacja Polski zajęła trzecie miejsce, Lato przestał być powoływany do drużyny narodowej. Miał na koncie 99 oficjalnych występów w biało-czerwonych barwach i przez jedenaście lat (od listopada 1971 do lipca 1982) strzelił 45 goli.
Na pożegnanie z reprezentacją przyleciał niecałe dwa lata po ostatnim meczu na mundialu ’82. Rywalem biało-czerwonych była Belgia, a Lato stawił się na zgrupowaniu jako zawodnik meksykańskiego klubu Atlante, który w tym samym roku opuścił i przeniósł się do Polonii Hamilton.
Pożegnania z drużyną narodową 100-krotny reprezentant Polski nie będzie dobrze wspominał. Polacy przegrali w Warszawie z Belgią 0:1, a były prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej przebywał na boisku przez 85 minut. Co oczywiste, gola nie strzelił.
Lato był pierwszym piłkarzem w historii polskiej piłki, który dobił do 100 meczów w drużynie narodowej. Przez wiele lat był rekordzistą w tej statystyce, a zdetronizował go dopiero MichałŻewłakow, który w październiku 2010 roku najpierw zrównał się w liczbie występów z królem strzelców mundialu ’74, a kilka dni później przebił jego wyczyn. Później Latę wyprzedzili jeszcze JakubBłaszczykowski i RobertLewandowski.
Pod względem liczby goli Lato zajmuje trzecie miejsce w klasyfikacji najskuteczniejszych strzelców w narodowych barwach. Liderem jest Lewandowski, a na drugim miejscu jest WłodzimierzLubański.
Oficjalnie: Są powołania do kadry U-20. Kogo wybrał trener Stępiński?
Selekcjoner Miłosz Stępiński ogłosił powołania na zbliżające się zgrupowanie reprezentacji U-20. Polacy zmierzą się z Niemcami i Rumunią w ramach Elite League.
Dlaczego Ellis Simms nie został powołany? Jan Urban wyjaśnił decyzję
Ellis Simms nie znalazł się na liście zawodników powołanych do reprezentacji Polski na listopadowe mecze Ligi Narodów. Napastnik Coventry City niedawno otrzymał polskie obywatelstwo i deklarował chęć gry w biało-czerwonych barwach. Jan Urban nie zdecydował się jednak dać mu szansy. Selekcjoner wyjaśnił powody swojej decyzji.