Zdecydowanie najsłabszą drużyną na starcie sezonu Ekstraklasy jest Zawisza Bydgoszcz. Dzisiaj zespół prowadzony przez Mariusza Rumaka zmierzył się z Ruchem Chorzów, który również jak do tej pory nie zachwycał. Dla gospodarzy był to pierwszy punkt od wielu tygodni.
Bardzo wiele od początku sezonu wydarzyło się w Zawiszy. Zespół latem został zupełnie przebudowany, a właściciel bydgoskiego klubu postawił głównie na zagranicznych zawodników, a także na zagranicznego szkoleniowca. Jorge Paixao zupełnie się nie sprawdził, podobno jego zbyt wymagające treningi okazały się gwoździem do trumny. Misję ratowania Ekstraklasy dla Zawiszy otrzymał zatem Mariusz Rumak.
Pod wodzą młodego trenera Zawisza przegrał wysoko z Wisłą Kraków oraz Lechem Poznań. Dzisiaj bydgoska drużyna na własnym terenie zmierzyła się z Ruchem Chorzów. Ten mecz rozpoczął się dla gospodarzy wprost fenomenalnie. Już w 2. minucie spotkania miejscowi wyszli na prowadzenie. Jakub Wójcicki bardzo dobrze dośrodkował z prawego skrzydła. Piłkę otrzymał Alvarinho, który nie miał problemów z pokonaniem bramkarza Ruchu.
Jeszcze w pierwszej połowie spotkania chorzowska drużyna zdołała wyrównać. Po pół godziny gry arbiter podyktował rzut karny po faulu na Danielu Dziwnielu. Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Filip Starzyński, który zupełnie zmylił Andrzeja Witana.
W drugiej części gry wynik nie uległ zmianie. Ogromne pretensje do pracy arbitrów miał Radosław Osuch. Największym wydarzeniem drugich 45 minut gry był powrót na boisko po długich miesiącach rehabilitacji Michała Masłowskiego.
Kto będzie nowym trenerem Śląska? Jest jeden faworyt
Śląsk Wrocław niedawno zakończył współpracę z trenerem Ante Simundzą. W mediach pojawiło się nazwisko szkoleniowca, który ma być celem władz wrocławskiej ekipy.
Boniek uderza w Stolarskiego. ,,Wydaje mi się, że to był duży błąd”
Były prezes PZPN krytycznie odnosi się do zatrudnienia i pracy Mateusza Stolarskiego w Widzewie. Zbigniew Boniek uderzył również we władze łódzkiego klubu.
Lasse Nordas: W wieku 18 lat zostałem juniorskim mistrzem Norwegii w skoku wzwyż [WYWIAD]
Występami w Tromso zapracował na transfer do Luton, które zapłaciło za niego ponad 3,5 miliona euro. Anglii nie podbił, więc rundę wiosenną poprzedniego sezonu spędził na wypożyczeniu w Heerenveen, a we wrześniu na tej samej zasadzie sięgnęła po niego Cracovia.