Wisła Kraków doznała już trzeciej porażki podczas tej rundy. Tym razem podopieczni Macieja Stolarczyka musieli uznać wyższość Pogoni Szczecin, a sam szkoleniowiec miał nieco pretensji do swoich piłkarzy, że dopiero po stracie bramek zaczęli reagować na boiskowe wydarzenia.
To nie był mecz Wisły Kraków (fot. Cichocki / 400mm.pl)
– Dziwny mecz, bo najpierw Majewski strzelił piękną bramkę, później mieliśmy rzut karny i to ustawiło spotkanie, które – wydawałoby się – dopiero mogłoby się rozkręcić – powiedział Stolarczyk podczas konferencji prasowej.
Trener zdawał sobie sprawę z tego, że Wisła nie będzie miała łatwej przeprawy z Pogonią, nawet grając na swoim boisku. Mimo tego spodziewał się lepszej gry.
– Pogoń jest silnym zespołem i ma mocną drugą linię, co pokazała w dzisiejszym spotkaniu. Dopiero po utracie trzeciej bramki zaczęliśmy stwarzać sytuacje, kreować okazje i najzwyczajniej w świecie zabrakło nam czasu, by odmienić losy meczu. Pogoni gratuluję zwycięstwa – zakończył.
Wisła ma aktualnie 32 punkty na swoim koncie i traci już cztery „oczka” do grupy mistrzowskiej.
Kto będzie nowym trenerem Śląska? Jest jeden faworyt
Śląsk Wrocław niedawno zakończył współpracę z trenerem Ante Simundzą. W mediach pojawiło się nazwisko szkoleniowca, który ma być celem władz wrocławskiej ekipy.
Boniek uderza w Stolarskiego. ,,Wydaje mi się, że to był duży błąd”
Były prezes PZPN krytycznie odnosi się do zatrudnienia i pracy Mateusza Stolarskiego w Widzewie. Zbigniew Boniek uderzył również we władze łódzkiego klubu.
Lasse Nordas: W wieku 18 lat zostałem juniorskim mistrzem Norwegii w skoku wzwyż [WYWIAD]
Występami w Tromso zapracował na transfer do Luton, które zapłaciło za niego ponad 3,5 miliona euro. Anglii nie podbił, więc rundę wiosenną poprzedniego sezonu spędził na wypożyczeniu w Heerenveen, a we wrześniu na tej samej zasadzie sięgnęła po niego Cracovia.