– Jesteśmy zadowoleni z wyniku. Wygraliśmy 2:1, a przy Reymonta nie gra się łatwo – powiedział po spotkaniu w Krakowie Waldemar Fornalik. Prowadzony przez niego Piast Gliwice ograł Wisłę i potwierdził, że także w tym sezonie chce walczyć o czołowe lokaty w ekstraklasie.
Fornalik docenił punkty zdobyte w Krakowie (fot. Łukasz Skwiot)
Były selekcjoner reprezentacji Polski był zadowolony z postawy swojej drużyny, jednak nie we wszystkich aspektach. – Do drugiej bramki kontrolowaliśmy przebieg meczu. Mieliśmy więcej z gry i stwarzaliśmy sobie okazje. Później, chyba za bardzo uwierzyliśmy, że jest już po meczu – dodał.
W końcówce meczu Piast mógł, a właściwie powinien przypieczętować swoje zwycięstwo trzecim golem, jednak nie wykorzystał stuprocentowej sytuacji, w której wychodził do kontrataku czwórką zawodników. Piłka wpadła ostatecznie do siatki, ale sędzia odgwizdał pozycję spaloną.
– Straciliśmy gola, ale mogliśmy jeszcze dołożyć trzecie trafienie. Piotrek Parzyszek strzelił w słupek i mieliśmy jeszcze akcję, w której czterech naszych zawodników wychodziło na dwóch obrońców rywali… Brawa dla drużyny za większą część meczu. Będziemy analizować i wyciągać wnioski, aby sytuacja z końcówki się nie powtórzyła, kiedy przy stanie 2:0 wkradła się nerwowość – stwierdził Fornalik.
Dzięki wygranej w Krakowie Piast zdołał przesunąć się na drugie miejsce w stawce, ustępując pole jedynie rewelacyjnej Pogoni Szczecin.