Przed tygodniem informowaliśmy w tym miejscu, że apetyt na przejęcie władzy w PZPN ma mecenas Maciej Wandzel, który obecnie jest szefem rady nadzorczej Ekstraklasy SA. Co nie tylko znalazło potwierdzenie w faktach, ale niejako przy okazji okazało się, że ten kandydat na nowego prezesa będzie mógł liczyć na wsparcie jednego z najmocniejszych – do czasu przejęcia przez Zbigniewa Bońka (który na tę informację „Piłki Nożnej” zareagował alergicznie na Twitterze) sterów w piłkarskiej centrali – ludzi w polskim futbolu, nie bez kozery uważanego za szarą eminencję. O ile oczywiście w ciągu najbliższych 20 miesięcy nie pojawi się inny pretendent, z którym owej wpływowej postaci będzie bardziej po drodze.
A faktu pojawienia się, i to dość szybko, następnego ewentualnego rywala dla Zibiego (ewentualnego, bo Boniek wystartuje w wyborach po reelekcję tylko wtedy, kiedy będzie miał pewność, iż zwycięży) wykluczyć nie można. Zwłaszcza że bardzo mocno nad zacieśnieniem współpracy pracują regionalni baronowie, którzy mają przeświadczenie – któremu na TT dał wyraz Ryszard Niemiec – iż w stołecznej siedzibie PZPN montowane są ekipy, które mają w województwach wysadzić z posad niezwasalizowanych, jak ujął wspomniany szef małopolskiego związku, lokalnych prezesów. Otóż, jak udało się dowiedzieć „PN”, w wakacje doszło do spotkania sześciu opozycyjnych wobec Bońka baronów, a we wrześniu na kolejnym takim zebraniu obecność zadeklarowało już dziesięciu szefów regionalnych struktur. Co dowodzi nie tylko tego, że baronowie zwierają szeregi, ale i chcą zbudować koalicję, która postara się nie dopuścić do zmiany statutu na podyktowany przez obecną ekipę rządzącą PZPN. Już raz – wiosną 2013 roku – obronili regulaminy związku przed korzystną dla obecnego prezesa nowelą, ale spodziewają się, iż w maju przyszłego roku aktualny szef jeszcze raz postara się zaatakować i wprowadzić innowację.
Jak wieść gminna niesie, do tej grupy blisko jest Michałowi Liskiewiczowi, który obecnie czuje się niewykorzystywany w PZPN – mimo rozległych kontaktów w UEFA i FIFA. Czy jednak to były prezes związku dostanie nominację od baronów? To kluczowe pytanie. A jeszcze ważniejsze jest następujące: czy Boniek zechce pójść va banque, czyli na wojnę z większością środowiska rok przed wyborami? To byłaby niewątpliwie pokerowa zagrywka! Czy jednak Zibi lubi hazard?
GAdam
Cały cykl „Na pograniczu faulu” do przeczytania w najnowszym numerze tygodnika Piłka Nożna! Już w kioskach!
Michniewicz wróci do Ekstraklasy?! Wszystko jasne!
Po tym, jak Śląsk Wrocław zwolnił Antę Simundzę, pojawiły się plotki łączące klub ze stolicy Dolnego Śląska z Czesławem Michniewiczem. Do kwestii potencjalnego powrotu na ławkę trenerską w Polsce odniósł się sam zainteresowany.
Media: Polski klub interesuje się Edwardem Iordanescu
Wieczysta Kraków sonduje rynek trenerski. Jak donoszą rumuńskie media, wśród kandydatów do objęcia zespołu miał znaleźć się były szkoleniowiec Legii Warszawa, Edward Iordanescu.
Erik Janża, kapitan Górnika Zabrze, znalazł się w gronie powołanych do reprezentacji Słowenii na listopadowe mecze Ligi Narodów. Selekcjoner Bostjan Cesar ogłosił kadrę.
John Carver po zwycięstwie Radomiaka. „Kamień spadł mi z serca”
Radomiak Radom pokonał Śląsk Wrocław, odnosząc pierwsze zwycięstwo pod wodzą Johna Carvera. Angielski szkoleniowiec nie ukrywał zadowolenia z postawy zespołu, ale podkreślał, że drużyna nie może popadać w euforię. – Ci zawodnicy nie są przyzwyczajeni do wygrywania – powiedział po spotkaniu.