Lechia Gdańsk miała w obecnym sezonie wnieść zupełnie nową jakość do T-ME. Po sprzedaży za 1,8 miliona euro Pawła Dawidowicza do Benfiki Lizbona klub z Wybrzeża kupował z rozmachem. A nawet więcej – popadł w szał zakupów nigdy wcześniej nieoglądany w polskiej ekstraklasie. Tyle że trudno dziś bić wyłącznie brawo właścicielom i zarządcom biało-zielonych. I to nie tylko dlatego, że po dziewięciu kolejkach próżno szukać niedoszłego (jeszcze?) giganta choćby w czołowej ósemce rozgrywek.
Lechia gra słabo, trener Quim Machado dotąd nie zbudował zespołu z masy zakontraktowanych (podobno) indywidualności. Co więcej, kibice zadają sobie pytanie, ile prawdy jest w obiegającej piłkarskie kuluary plotce, że nowi właściciele zaciągnęli (na klub) kredyt w wysokości aż 5 milionów euro. Zresztą fani zastanawiają się także, czy pieniądze z transferu Dawidowicza wpłynęły na to samo konto, które miało zostać obciążone pożyczką. Co oczywiście świadczy o sporej nieufności wobec zagranicznych inwestorów.
Być może wątpliwości rozsiewają wyłącznie konkurenci Lechii, którym nie w smak był letni rozmach na rynku transferowym. Co jednak nie zmienia faktu, że akurat w Gdańsku kibice mają prawo żywo interesować się stanem klubu, także finansów. Przecież to oni wydźwigali klub z amatorskich lig do profesjonalnych rozgrywek i przywracali mu blask. A jeśli wychodzi na to, że na razie jedynymi wygranymi wokół PGE Areny są menedżerowie, spośród których najlepiej opłacony miał latem zainkasować 650 tysięcy euro prowizji, to trudno się dziwić ogólnemu niepokojowi wśród fanów biało-zielonych.
(…)
GAdam
Cały artykuł z cyklu „Na pograniczu faulu” w najnowszym numerze tygodnika Piłka Nożna! Już w kioskach!
Kto będzie nowym trenerem Śląska? Jest jeden faworyt
Śląsk Wrocław niedawno zakończył współpracę z trenerem Ante Simundzą. W mediach pojawiło się nazwisko szkoleniowca, który ma być celem władz wrocławskiej ekipy.
Boniek uderza w Stolarskiego. ,,Wydaje mi się, że to był duży błąd”
Były prezes PZPN krytycznie odnosi się do zatrudnienia i pracy Mateusza Stolarskiego w Widzewie. Zbigniew Boniek uderzył również we władze łódzkiego klubu.
Lasse Nordas: W wieku 18 lat zostałem juniorskim mistrzem Norwegii w skoku wzwyż [WYWIAD]
Występami w Tromso zapracował na transfer do Luton, które zapłaciło za niego ponad 3,5 miliona euro. Anglii nie podbił, więc rundę wiosenną poprzedniego sezonu spędził na wypożyczeniu w Heerenveen, a we wrześniu na tej samej zasadzie sięgnęła po niego Cracovia.