Pogoń Szczecin jest jednym z dwóch zespołów, które w tym sezonie nie przegrały na wyjeździe w PKO Ekstraklasie. Dzisiaj Portowców czeka trudne zadanie, bo zmierzą się w delegacji z Cracovią.
Sześć meczów, 14 punktów, 8 goli strzelonych i tylko 4 stracone – tak w skrócie wygląda bilans Pogoni na wyjeździe w tym sezonie. Szczecinianie rozgościli się od kilku tygodni na fotelu lidera, choć kilkukrotnie zapraszali rywali na swoje miejsce, tracąc punkty. Żaden jednak z przeciwników się nie połasił na szczyt tabeli i ekipa Kosty Runjaicia wciąż spogląda na resztę stawki z góry.
Kluczem do sukcesów Pogoni jest bardzo dobra gra defensywna. Szczecinianie stracili do tej pory zaledwie 9 goli, a w 12 kolejkach aż sześć razy Portowcy zachowywali czyste konto.
W ostatnich trzech meczach przy Kałuży Portowcy strzelili aż osiem goli, notując dwa wysokie zwycięstwa (4:1 i 3:0), a tylko raz doznali porażki. Pasy u siebie nie wygrały dwóch ostatnich spotkań, więc wszystko wskazuje na to, że… dzisiaj w końcu zgarną trzy punkty. Taka już jest ta nasza Ekstraklasa, że kiedy wszystko zaczyna nabierać rozpędu i można powoływać się na „prawo serii” to nagle wszystkie statystyki są wywracane do góry nogami i sprawy przybierają nieoczekiwanego zwrotu.
Ale czy nieoczekiwanym zwrotem będzie dzisiaj zwycięstwo Cracovii? Oczywiście, że nie. Drużyna Michała Probierza chce zakwalifikować się do pierwszej ósemki i po jednej trzeciej sezonu można powiedzieć, że zadanie konsekwentnie realizuje. Ciężar gry ofensywnej wzięli na siebie Sergiu Hanca i Rafael Lopes, czyli autorzy prawie połowy (9 z 19) bramek Pasów w tym sezonie.
Będzie to szczególne spotkanie dla trenera gospodarzy. Michał Probierz poprowadzi po raz 400. zespół w Ekstraklasie z ławki trenerskiej. Jak do meczu podchodzi szkoleniowiec? – Takie jubileusze są fajne, ale jak już człowiek nie żyje, a teraz trzeba patrzeć na każdy kolejny mecz. A to uświadamia tylko, że jest się już w tej piłce tyle lat, a ona wciąż potrafi zaskakiwać
– Nie chcemy pozwolić, by Pogoń nam uciekła. Po porażce mielibyśmy już siedem punktów straty, a to dość dużo. Zrobimy wszystko, by wygrać. Chcemy zagrać dobry mecz. Musimy być bardzo czujni. Rywale wygrali dwa ostatnie spotkania, a wiemy też, że ostatnio łatwiej im się tutaj grało. To doświadczony zespół, który jest stabilny. Mają indywidualności, które mogą same przesądzać o wyniku meczu – to między innymi Buksa, ale też Kozulij, który ma jedno z najlepszych uderzeń w lidze i potwierdzał to również na naszym stadionie – przyznał na konferencji prasowej.