Stal Mielec z pierwszym zwycięstwem ligowym od miesięcy! Nieoczekiwanie piłkarze pod wodzą Kamila Kieresia pokonali na wyjeździe Widzew 2:0.
Przed rozpoczęciem spotkania Widzew zdecydowanie był w świetle faworyta tego spotkania i mało kto się spodziewał, aby Stal stworzyła zagrożenie dla łódzkiej drużyny, tym bardziej przed liczną publicznością w Łodzi. A jednak. Stal nieoczekiwanie pokonała drużynę Niedźwiedzia i notuje przełamanie po bardzo długiej serii wyników bez wygranej.
Już w 10. minucie meczu Bartłomiej Ciepiela wykorzystał centrę posłaną przez Flisa, 21-letni pomocnik skutecznym uderzeniem zmieścił piłkę pod poprzeczkę i było już 1:0 dla Stali. Widzew mógł błyskawicznie odpowiedzieć, jednak gospodarzom nie udało się wykorzystać korzystnej sytuacji. Kilka minut później Pawłowski posłał piłkę prosto w słupek.
Najwięcej działo się w pierwszym kwadransie spotkanie. Później tempo rozgrywania meczu spadło i obie drużyny nie kreowały już takiej liczby akcji podbramkowych, jak na początku spotkania. Ostatecznie Mielczanie mieli więcej powodów do zadowolenia, schodząc do szatni z jednobramkowym prowadzeniem.
Tuż po wznowieniu spotkania Stal po raz kolejny ruszyła z ofensywą i w 52. minucie było już 2:0. Defensorzy Widzewa niefrasobliwie wykopali futbolówkę z własnego pola karnego i ta trafiła wprost pod nogi Mateusza Maka. Gracz Stali dobrym uderzeniem trafił do siatki i podwyższył wynik.
Po przerwie sporo się działo na boisku w Łodzi. Widzew nie potrafił znaleźć sposobu na pokonanie Bartosza Mrozka, z kolei Stal również szukała opcji na podwyższenie wyniku. W 63. minucie Mak miał szanse na dublet, jednak tym razem po uderzeniu z bliskiej odległości piłka postawiła stempelek na słupku.
Stal wygrała po raz pierwszy od 4 listopada, kiedy to wówczas pokonała u siebie Zagłębie. Teraz zawodnicy Kieresia wskoczyli na 10. miejsce w tabeli i odskoczyli strefie spadkowej.
Na przełamanie wciąż czekają w Łodzi. To już kolejne spotkanie Widzewa bez wygranej. Sytuacja łodzian w tabeli jest optymalna, choć oczekiwania po znakomitej rundzie jesiennej były znacznie większe.
Jak informuje Legia.Net, Michał Pazdan rozpoczął treningi z drugim zespołem Legii Warszawa. Były reprezentant Polski i były gracz stołecznego klubu od poniedziałku pracuje z rezerwami, które występują w II lidze.
Mógł trafić z Rakowa do Francji. „Prawie wszystko było dogadane”
Srđan Plavšić, były zawodnik Rakowa Częstochowa, mógł po występach w Lidze Europy trafić do Francji. Skrzydłowy w rozmowie z Mozzart Sport zdradził kulisy niedoszłego transferu do OGC Nice. – Prawie wszystko było już ustalone – wspomina.
Już w poprzednim sezonie błyszczał na ekstraklasowych boiskach. W bieżącym wybija się na tyle, że – być może – jest nawet najlepszym piłkarzem naszej ligi. Świetne występy Ajdina Hasicia w Cracovii zaowocowały powołaniem do reprezentacji Bośni i Hercegowiny.
Łukasz Milik o planie Górnika: „Chcemy rozwijać zawodników i ich sprzedawać”
Górnik Zabrze chce rozwijać młodych zawodników, zwiększać ich wartość i na ich sprzedaży budować stabilność klubu. Łukasz Milik, dyrektor sportowy, w rozmowie z beIN SPORTS opowiedział m.in. o założeniach projektu i współpracy z Lukasem Podolskim.
Marek Koźmiński zachwycony Górnikiem. „To nie jest przypadek, że tak idzie”
Górnik jest największym pozytywnym zaskoczeniem początku sezonu Ekstraklasy – uważa Marek Koźmiński w rozmowie ze Stolicą Sportu. Były reprezentant Polski docenia pracę trenera Michala Gasparika i uważa, że zabrzanie mogą jeszcze sporo namieszać w walce o mistrzostwo.