Wybredny Jeleń trafi do Lecha? Problemem są finanse
W piątek polskie media poinformowały, że Ireneusz Jeleń może trafić do poznańskiego Lecha. Prawdopodobieństwo takiego rozwiązania nie jest jednak duże, bo napastnik ma wielkie oczekiwania finansowe, których w Polsce nikt raczej nie będzie chciał spełnić.
Jeleń od momentu rozwiązania umowy z Lille OSC pozostaje bez klubu i poszukuje nowego pracodawcy. Od czasu do czasu słyszy się, że menedżer Jelenia negocjuje kontraktowe warunki z pewnym zespołem, ale chwilę później temat upada. Powód najczęściej jest ten sam: mocno wywindowane oczekiwania finansowe zawodnika.
Mówi się, że Jeleń od potencjalnego pracodawcy w Polsce żąda 400 – 500 tysięcy euro rocznie. To pieniądze gigantyczne jak na Lecha, przez co niepewny, znajdujący się zapewne pod formą zawodnik nie ma co liczyć na angaż. Jeleń musi zejść z ceny, bo inaczej z grania przy Bułgarskiej nic nie wyjdzie.
Nawet Mariusz Rumak nie robi sobie wielkich nadziei. – Na pewno nieprawdą jest, że negocjacje są w zaawansowanej fazie. Ale nie jest też tak, że ignorujemy tego piłkarza. Znajduje się na liście zawodników, którymi się interesujemy. Na Zachodzie prezentował bardzo wysoki poziom, ale teraz nawet nie ma sensu się zastanawiać, czy by pasował do naszej filozofii – mówi na łamach PS szkoleniowiec Lecha.
Jerzy Brzęczek, selekcjoner reprezentacji Polski do lat 21, dodatkowo powołał Macieja Kikolskiego (GKS Katowice) na mecze kwalifikacji do turnieju finałowego mistrzostw Europy ze Szwecją (30 września, godz. 18:00, Katowice) i Włochami (5 października, godz. 18:15, Pescara).
Zamienił MLS na Ekstraklasę. „W Polsce piłka to religia”
Ondrej Lingr opowiedział serwisowi sport.cz o transferze do Korony. Czeski pomocnik przyznał, że kluczową rolę w jego powrocie do Europy z MLS odegrała determinacja władz kieleckiego klubu, które zaoferowały konkretne pieniądze Houston Dynamo.
Piłkarz Pogoni nie pojedzie na zgrupowanie reprezentacji. Nietypowy powód
Darko Ćurlinov (Pogoń Szczecin) nie będzie mógł wystąpić w kadrze Macedonii Północnej przeciwko Szwajcarii, Słowenii i Szkocji w Lidze Narodów. Pojawił się niecodzienny problem.