Miał być ogień na boisku, a wyszło ślamazarstwo. Reprezentacja Polski dopisała komplet oczek, ale to jeden z niewielu pozytywów po meczu z Wyspami Owczymi. Jakie jeszcze wnioski można wyciągnąć po starciu na PGE Narodowy?
Santos gubi koncepcje? Coraz więcej wskazuje na to, że Fernando Santos stopniowo traci kontrolę nad reprezentacją Polski i oddala się od swojej pierwotnej koncepcji. Grzegorz Krychowiak rozpoczął mecz w pierwszym składzie i rozegrał aż 80 minut, mimo, że przez niemal pół roku drzwi do kadry były przed nim szczelnie zamknięte i nawet nie orbitował wokół reprezentacji kierowanej przez Portugalczyka. Paweł Wszołek pojawił się na boisku po przerwie w roli strażaka, choć został dowołany awaryjnie jako ostatni piłkarz z pola. Przez pewien czas na boisku było obecnych trzech, nominalnych prawych obrońców. Decyzje Santosa zaczynają wydawać się pozbawione logicznego sensu.
Co z Krychowiakiem? Z perspektywy sportowej, powrót Krychowiaka do reprezentacji Polski wcale nie okazał się panaceum na wszelkie problemy. Doświadczony pomocnik zaprezentował się bardzo słabo, szybko zarobił żółtą kartkę, co zmusiło go do ostrożniejszej gry. Wielokrotnie popełniał błędy, łatwo tracąc posiadanie piłki, nieprecyzyjnie podając do swoich kolegów z drużyny i skłaniając się do fauli.
Bez nowego otwarcia Przed meczem dominowała tematyka dotycząca braku charakteru i chęci walki naszych reprezentantów. Spodziewano się, że spotkanie z Wyspami Owczymi to zmieni, a nasi zawodnicy odpowiedzą na oczekiwania kibiców. Mówiono o legendarnym „gryzieniu trawy”, ale niestety i w starciu z Farerami tego zabrakło. Raz po raz brakowało agresywności, wspomnianego charakteru oraz ducha rywalizacji. Często brakowało także pomysłu na krótką grę podaniami, a nasza drużyna często popełniała trywialne błędy. W praktyce niewiele zmieniło się w porównaniu do wcześniejszej kompromitacji z Mołdawią.
Lewandowski bez formy Trzeba jasno przyznać, że Polska wygrała dzięki trafieniom Roberta Lewandowskiego. Przed strzeleniem pierwszego gola, Robert zasługiwał na najniższą notę. To kolejny mecz, w którym widać, że trwający sezon rozpoczął pod kreską.
Grosicki daje iskrę Kamil Grosicki pojawił się na boisku raptem kilka minut przed końcem, ale dał powiew świeżości w grze reprezentacji i starał się ją nakręcić. Zagrał zbyt krótko by jednoznacznie go ocenić, ale tym krótkim występem pokazał, że wciąż zależy mu na kadrze.
Dziennikarz ostro o reprezentacji. ,,Staliśmy się dziadami…”
Dziennikarz Przeglądu Sportowego Onet krytykuje postawę reprezentacji narodowej. Zdaniem Olkowicza kadra od dłuższego czasu fatalnie prezentuje się na wyjazdach i przegrywa ze słabszymi od siebie.
To dlatego Urban zostaje. Dziennikarz wyjaśnia możliwe przyczyny
Piotr Wołosik, w programie ,,Ofensywni'', analizował pozostanie Jana Urbana na stanowisku selekcjonera. Zdaniem dziennikarza PZPN nie chciał przede wszystkim wywoływać kolejnej afery i burzy medialnej wokół związku.
Boniek skrytykował Urbana. „Brak logiki w tym wszystkim”
Reprezentacja Polski rozczarowała podczas wrześniowo-październikowego zgrupowania, a nad selekcjonerem Janem Urbanem zbierają się coraz ciemniejsze chmury, choć – przynajmniej na razie – ma obyć się bez roszady na tym stanowisku. Po decyzjach podejmowanych przez szkoleniowca naszej kadry narodowej przejechał się Zbigniew Boniek.