PRZEGLĄD PRASY. Lechia Gdańsk chce na dobre zadomowić się w czołówce polskiego futbolu i walczyć o najwyższe laury. W letnim oknie transferowym klub z Trójmiasta był najaktywniejszy na rynku i już w tym sezonie ma chrapkę na duży sukces. Właściciel Franz Josef Wernze opowiedział o swojej wizji zarządzania zespołem.
– My, nowi właściciele, mamy określoną politykę inwestowania w klub. Nie traktujemy tego tylko i wyłącznie w kategoriach biznesowych. Mogę powiedzieć, że wraz z moimi partnerami jesteśmy pozytywnie zakręceni na punkcie futbolu. Oczywiście, zależy nam na tym, by spółka bilansowała się i była bezpieczna finansowo, ale przede wszystkim chcemy ją rozwijać. Na różnych polach, choć wiadomo, że kwestia sportowa znajduje się na pierwszym miejscu. Tylko dobrymi wynikami możemy napędzić koniunkturę na Lechię i mieć wysoką frekwencję podczas meczów na PGE Arenie – powiedział niemiecki biznesmen.
– Nie da się zarządzać polskim klubem po niemiecku, skoro większość osób w zarządzie i radzie nadzorczej to Polacy. Możemy jedynie przenieść stamtąd trochę wzorców, nie tylko z Niemiec. Byle tych właściwych. Zależy nam przede wszystkim na stałym rozwoju drużyny i wprowadzaniu do niej coraz szerszej ławy młodych zawodników. Chociaż awans do europejskich pucharów już w tym sezonie będzie mile widziany – zapowiedział Wernze.
Jordi Sanchez z dorobkiem dziewięciu trafień jest jak na razie najskuteczniejszym strzelcem na najwyższym szczeblu rozgrywkowym w Polsce, ale po piętach depczą mu Ilja Szkurin z ośmioma bramkami, a także Bartosz Nowak i Patryk Makuch, którzy strzelili po siedem goli. Sprawdź, jak wygląda klasyfikacja strzelców po 13. serii gier.
Oficjalnie: Simundza nie będzie już prowadził Śląska
Po porażce z Radomiakiem przelała się czara goryczy w kontekście kadencji Ante Simundzy w Śląsku Wrocław. Słoweński szkoleniowiec nie poprowadzi już zespołu ze stolicy Dolnego Śląska.