Wisła Kraków cały czas szuka inwestora, który byłby w stanie wejść do klubu, ustabilizować go finansowo i przedstawić wizję rozwoju. Wiadomo, że przy Reymonta nie ustają w staraniach, by znaleźć odpowiednią osobę / firmę, ale jak się okazuje, to niezwykle trudne zadanie.
Co dalej z Wisłą Kraków? (fot. Jakub Gruca / 400mm.pl)
Rąbka tajemnicy w tej sprawi uchylił Piotr Obidowicz, pełnomocnik zarządu Wisły ds. restrukturyzacji. W rozmowie z serwisem „lovekrakow.pl” zdradził on, że klub prowadzi aktualnie rozmowy z kilkoma podmiotami, ale jest jeszcze za wcześnie, by mówić o jakichś konkretach.
– Trwają rozmowy z kilkoma podmiotami, ale z każdym jesteśmy na tym samym etapie. Przyglądają się naszym planom i finansom, ścierają nasz pomysł ze swoim – powiedział Obidowicz.
Do końca sezonu sytuacja klubu jest stabilna, ale przy Reymonta nie mają komfortu czasu. – Mamy zapewniony byt do końca sezonu, więc skupiamy się na zabezpieczeniu Wiśle długofalowego finansowania, wyjścia z długów i rozwoju drużyny. Myślimy, jak spłacić zadłużenie, rozpoczynamy rozmowy z wierzycielami – dodał.
Wiadomo, że aktualnie w Krakowie rozważanych jest kilka wariantów przyszłych wydarzeń. – Pracujemy nad kilkoma scenariuszami finansowymi: z dużym inwestorem, kilkoma mniejszymi inwestorami czy rozdrobnionym akcjonariatem. Możliwy jest też teoretycznie rozwój klubu pomimo braku inwestora.
– Jeżeli nie pojawi się nikt rozsądny, to poszukamy pomysłów na refinansowanie zadłużenia. Może to być hybryda między akcjonariatem rozdrobnionym i finansowaniem dłużnym, np. w postaci obligacji pod fundusz transferowy – zakończył Piotr Obidowicz.
Kto będzie nowym trenerem Śląska? Jest jeden faworyt
Śląsk Wrocław niedawno zakończył współpracę z trenerem Ante Simundzą. W mediach pojawiło się nazwisko szkoleniowca, który ma być celem władz wrocławskiej ekipy.
Boniek uderza w Stolarskiego. ,,Wydaje mi się, że to był duży błąd”
Były prezes PZPN krytycznie odnosi się do zatrudnienia i pracy Mateusza Stolarskiego w Widzewie. Zbigniew Boniek uderzył również we władze łódzkiego klubu.
Lasse Nordas: W wieku 18 lat zostałem juniorskim mistrzem Norwegii w skoku wzwyż [WYWIAD]
Występami w Tromso zapracował na transfer do Luton, które zapłaciło za niego ponad 3,5 miliona euro. Anglii nie podbił, więc rundę wiosenną poprzedniego sezonu spędził na wypożyczeniu w Heerenveen, a we wrześniu na tej samej zasadzie sięgnęła po niego Cracovia.