Niemieckie media szukają następcy Rafała Gikiewicza. Serwis BZ-Berlin wśród kandydatów wymienia Przemysława Tytonia.
Przemysław Tytoń znów będzie bronił barw klubu z Bundesligi? (foto: Łukasz Skwiot)
Kilkanaście dni temu Rafał Gikiewicz oficjalnie pożegnał się z kibicami Unionu Berlin. Polak co prawda będzie bramkarzem stołecznego klubu do końca tego sezonu, jednak nie przedłuży swojej umowy i od kolejnej kampanii będzie reprezentował barwy innego klubu. Nie wiadomo, kto zastąpi reprezentanta Polski między słupkami „Alte Dame”.
Bardzo możliwe, że pierwszym bramkarzem Unionu zostanie Jakob Busk, który do tej pory pełnił rolę „dwójki”, ustępując jedynie polskiemu bramkarzowi. Niemieckie media nie wykluczają jednak transferu. Serwis BZ-Berlin stworzył listę zawodników, których berlińska drużyna będzie obserwowała w najbliższym czasie. Znaleźli się na niej: Jeroen Zoet z Utrechtu, Joël Drommel z Twente, Timon Wellenreuther z Willem II, Mark Flekken z Freiburga oraz… Przemysław Tytoń!
Polski bramkarz aktualnie gra za oceanem, reprezentując barwy FC Cincinnati. Niewykluczone jednak, że gdyby otrzymał szanse gry w Bundeslidze, byłby w stanie wrócić do Europy. Przypomnijmy, że w swojej karierze miał już okazję występować w najwyższej, niemieckiej klasie rozgrywkowej. W sezonie 2015/2016 grał w szeregach Vfb Stuttart.
Der Klassiker na remis. Zmarnowany karny i kontuzje zatrzymały Bayern
Bayern Monachium zremisował 2:2 z Borussią Dortmund. Pomimo przewagi Bawarczyków Borussii z pomocą szczęścia udało się zremisować i utrzymać równy z Bayernem poziom w tabeli.
Zdobywca Złotej Piłki zmarnował karnego. Piłka wylądowała na poprzeczce [WIDEO]
Bayern Monachium przy prowadzeniu 1:0 z Borussią Dortmund dostali rzut karny. Jedenastki nie wykorzystał uznany ostatnio za najlepszego piłkarza ostatniego sezonu Harry Kane.