Widzew nieuchronnie zmierza ku spadkowi z zaplecza ektraklasy. Tym razem zawodnicy z Łodzi przegrali z Bytovią (0:1).
Widzew w zeszłym sezonie z hukiem spadł z T-Mobile Ekstraklasy, jednak kibice mieli nadzieję na nieco lepszą postawę zawodników w 1. lidze. Piłkarze Rafała Pawlaka przegrali trzy ostatnie mecze, a okazją do rehabilitacji miało być starcie z Bytovią.
Już na początku meczu goście mogli objąć prowadzenie, jednak rzutu karnego nie wykorzystał Surdykowski. W pierwszej połowie nie działo się poza tym wiele ciekawego, natomiast w drugiej części gry swoje okazje miały obie drużyny. Szanse dla Widzewa zmarnował Wrzesiński, a po kontrze Bytovii gospodarzy przed stratą bramki uratował Hamzić. Na kwadrans przed końcem jednak gola dla gości strzelił Jakóbowski i zawodnicy z Łodzi po raz kolejny musieli pogodzić się z porażką.
Fatalną sytuację Widzewa najlepiej oddaje zajmowane przez niego ostatnie miejsce w tabeli. Cztery porażki z rzędu odniesione przez łodzian nie dają nadziei na przyszłość. Bytovia natomiast po meczu awansowała na 11. lokatę. Przed zawodnikami Widzewa spotkanie z Pogonią Siedlce, natomiast bytowianie w następnej kolejce zmierzą się z Miedzią Legnica.
Strzelanina w Gdańsku i czerwona kartka. Tak wyglądała multiliga na zapleczu elity
Za nami sobotnie mecze w Betclic 1 lidze. Pięć goli padło w Gdańsku, Warta kończyła mecz w osłabieniu, a Termalica wypuściła zwycięstwo w samej końcówce.