Piast Gliwice pokonał podczas minionego weekendu Legię Warszawa i tym samym potwierdził, że także w tym sezonie będzie go stać na walkę o czołowe lokaty w ekstraklasie. Zdaniem Toma Hateleya, przy tak wyrównanej stawce, trudno o prognozowanie, jak mogą się finalnie zakończyć rozgrywki.
Mistrz Polski w coraz wyższej formie (fot. 400mm.pl)
Urzędujący mistrz Polski bardzo długo nie mógł złapać właściwego rytmu w tym sezonie, jednak zwycięstwo nad Legią może być sygnałem, że sprawy w Gliwicach zmierzają we właściwym kierunku. – Dla mnie był to kolejny mecz, w którym chcę sięgnąć po trzy punkty, chcę wygrać i być jak najwyżej w lidze – przyznał Hateley.
– Wiadomo, że nasze wymagania poszły w górę i po wygranej z Legią możemy czuć dumę i dla nas to jest wielka sprawa. Zwycięstwo i zdobycie punktów są dla nas ważne. W dobrych nastrojach udajemy się na przerwę na reprezentację – dodał.
Po meczu z Legią, drużynie Waldemara Fornalika udało się zmniejszyć stratę do lidera. Aktualnie Piast od Pogoni Szczecin dzielą zaledwie trzy „oczka”.
– Musimy być spokojni, bo ta liga jest bardzo wyrównana, każdy mecz ma znaczenie. Jednego razu możesz przegrać i spaść, w kolejnym wygrać i mieć niewielką stratę do wysokich lokat, tak to wygląda. Każdy może wygrać z każdym, dlatego tak bardzo jesteśmy zadowoleni z tego, że teraz wygraliśmy i jesteśmy w tym miejscu – zakończył Hateley.
Piastunki plasują się obecnie na siódmej pozycji w ligowej tabeli.
Kolejny problem Rakowa! Podstawowy piłkarz z kontuzją
Raków Częstochowa ma kolejne problemy kadrowe. Stratos Svarnas nie zagrał w meczu 1/16 finału Pucharu Polski z Motorem Lublin, choć pierwotnie znalazł się w wyjściowym składzie
Rewolucja w transmisjach Ekstraklasy?! Kibiców czekają duże zmiany
Transmisje PKO BP Ekstraklasy mogą przejść prawdziwą rewolucję od sezonu 2027-28. Trwa proces sprzedaży praw telewizyjnych na lata 2027–2031, a nowy podział pakietów może oznaczać poważne zmiany dla kibiców.