Jakub Wawrzyniak był jednym z tych piłkarzy, którego po meczu z Anglią dość mocno chwalono. Obrońca warszawskiej Legii nie zagrał co prawda jakichś wielkich zawodów, ale w porównaniu z tym co prezentował wcześniej w kadrze, było widać postęp. Co o spotkaniu z Wyspiarzami myśli sam zawodnik?
Jakub Wawrzyniak mecz z Anglią z całą pewnością zaliczy do udanych
– Widzieliśmy, jak gramy. Już schodząc na boisko po pierwszej połowie mieliśmy świadomość, że możemy ten mecz przynajmniej zremisować. W szatni powiedzieliśmy sobie, że idziemy po zwycięstwo. Chciałbym, aby nasza postawa w drugiej połowie została spożytkowana w kolejnych meczach. Sami sobie pokazaliśmy, że potrafimy zagrać dość ciekawe spotkanie – powiedział Wawrzyniak.
Lewy obrońca reprezentacji odniósł się także do kwestii przełożenia mecz z wtorku na środę. Jak sam zaznaczył, po raz pierwszy w życiu przeżył takie coś. – Sytuacja z wtorku to dla nas ekstremalne doświadczenie. Każdy z nas tworzył to napięcie na godzinę 21. Przed meczem pijemy po sześć czy siedem podwójnych espresso, a tu nagle trzeba się przestawić i położyć spać – wyznał.
– O godzinie 23 zjedliśmy kolację i rozeszliśmy się po pokojach, ale jak tu zasnąć? Kilku z nas miało z tym problemy, słyszałem że niektórzy położyli się dopiero około 3 w nocy. Chyba jednak jakoś w tym wszystkim się odnaleźliśmy. Pierwszy raz przeżyłem coś takiego – zakończył.
Jan Bednarek o reprezentacji Polski: „Miejmy nadzieję, że będzie jeszcze dobrze”
Jan Bednarek strzelił pierwszego gola w karierze w Lidze Mistrzów, a jego FC Porto wygrało 4:1 z Napoli. Reprezentant Polski opowiedział o wyjątkowym wieczorze, w trakcie którego bramkę zdobył też Jakub Kiwior.