Górnik Zabrze zakończył rundę jesienną na szóstym miejscu. Taka pozycja zadowoliła Roberta Warzychę, który uważa, że udało mu się wraz z Józefem Dankowskim odpowiednio poukładać swój zespół.
Miejsce Górnika wydaje się być naprawdę niezłe, szczególnie jeśli spojrzymy na finansowe problemy klubu i dość poważne osłabienia drużyny podczas letniej przerwy między rozgrywkami. Warto bowiem przypomnieć, że z Roosevelta pożegnali się tacy zawodnicy jak Prejuce Nakoulma czy Paweł Olkowski.
– Zacznijmy od tego, że latem ponieśliśmy poważne straty, ponieważ z klubu odeszli Prejuce Nakoulma i Paweł Olkowski, którzy stanowili siłę napędową drużyny. Opuścili zespół również Antoni Łukasiewicz i Boris Pandża, z powodu kontuzji nie mógł grać Mariusz Przybylski. Wobec takiego rozwoju wydarzeń sytuacja wydawała się być bardzo trudna i rzeczywiście taka była – powiedział Warzycha w rozmowie z katowickim „SPORTEM”.
– Mimo to sezon zaczęliśmy z wysokiego C. Z Józkiem Dankowskim udało się nam ułożyć te klocki, sprawdził się system naszej gry. Potem już nie było tak dobrze, ale biorąc pod uwagę całokształt, szósta lokata wcale nie jest taka zła i mogę z niej być zadowolony. Co wcale nie oznacza, że nie mogła być ciut wyższa, a dorobek punktowy trochę okazalszy – dodał.
Stolarski pod wrażeniem gry Wiśniewskiego. „Jest dla drużyny”
Miniony tydzień nie był zbyt łaskawy dla Przemysława Wiśniewskiego. Obrońca Widzewa Łódź nie dostał powołania do kadry na listopadowe spotkania Ligi Narodów, a mecz z Pogonią Szczecin rozpoczął na ławce rezerwowych. Tak czy siak, był jednym z ojców zwycięstwa z Portowcami.
Cracovia już wybrała trenera?! Szybki powrót na ławkę
Cracovia poinformowała dziś o zwolnieniu Bartosza Grzelaka. Wakat na ławce trenerskiej Pasów ma nie potrwać długo, bo następca już ponoć został wybrany.