W sobotę o 14:00 piłkarze Warty Poznań zmierzą się na wyjeździe z Cracovią. O jakiekolwiek punkty nie będzie im łatwo, nie tylko z powodów czysto sportowych.
Jak się bowiem okazało, drużyna nie pojechała do Krakowa autokarem. „Gazeta Krakowska” donosi, że piłkarze musieli udać się na mecz (445 km) swoimi samochodami. Zawodnicy Warty wyjechali z Poznania o godzinie 6:00, a kilkugodzinna podróż autami na pewno nie wpłynie korzystnie na ich dyspozycję fizyczną.
Skąd pomysł na takie właśnie rozwiązanie? Oczywiście oszczędności. Prezes Warty, Izabella Łukomska tnie koszty gdzie tylko się da, więc dlaczego nie miałaby oszczędzić także na autokarze.