– Mogliśmy przycisnąć gospodarzy – stwierdził po meczu z Cracovią Robertas Pouskas. Drugi trener Zagłębia Sosnowiec nie miał powodów do zadowolenia, ponieważ jego zespół przegrał (1:2), ale próbował dostrzec pozytywy, a tak wcale nie było tak mało.
Zagłębie na przestrzeni całego spotkania było drużyną słabszą od Cracovii, ale miało swoje momenty. Jeden z nich udało się wykorzystać, a w innej sytuacji – tak jak po uderzeniu Szymona Pawłowskiego – gospodarzy uratowała poprzeczka.
– W pierwszej połowie gra była wyrównana. Cracovia grała szybciej od nas, lecz mogliśmy zmienić rezultat, mieliśmy inicjatywę – kontynuował Pouskas, który w obliczu zawieszenia Valdasa Ivanskausa musiał zastępować go na ławce trenerskiej.
– W drugiej części rywale zdobyli kolejną bramkę i przeszliśmy na grę z trzema obrońcami. Nie było jednak źle – zawodnicy chcieli, walczyli, brakowało być może tylko troszkę agresji – dodał.
Sytuacja Zagłębia w ligowej tabeli jest obecnie nie do pozazdroszczenia. Sosnowiczanie zamykają obecnie stawkę i tracą już sześć punktów do bezpiecznej strefy.
Boniek uderza w Stolarskiego. ,,Wydaje mi się, że to był duży błąd”
Były prezes PZPN krytycznie odnosi się do zatrudnienia i pracy Mateusza Stolarskiego w Widzewie. Zbigniew Boniek uderzył również we władze łódzkiego klubu.
Lasse Nordas: W wieku 18 lat zostałem juniorskim mistrzem Norwegii w skoku wzwyż [WYWIAD]
Występami w Tromso zapracował na transfer do Luton, które zapłaciło za niego ponad 3,5 miliona euro. Anglii nie podbił, więc rundę wiosenną poprzedniego sezonu spędził na wypożyczeniu w Heerenveen, a we wrześniu na tej samej zasadzie sięgnęła po niego Cracovia.