– Mecz był taki jakiego się spodziewaliśmy, czyli trudny i zacięty. Pierwszą połowę graliśmy tak jak sobie życzyliśmy – czekaliśmy na swoje szanse i przecinaliśmy dłuższe zagrania – powiedział Aleksandar Vuković po zwycięstwie Legii nad Koroną.
– Strzeliliśmy gola i gdybyśmy utrzymali to do przerwy, w innych nastrojach zeszlibyśmy do szatni. Początek drugiej połowy to nasz kryzys fizyczny. Mamy pecha nie tylko ze względu na częstotliwość naszych spotkań, ale również ze względu na to, że graliśmy w takich warunkach. To jednak dowód, że nie można się poddawać i trzeba szarpać do końca. Dostaliśmy za to nagrodę w ostatniej akcji meczu – przyznał popularny „Vuko”.
– Nowy sezon, to nowe rozdanie, nowa drużyna. Przegraliśmy pierwszy mecz i liczyłem na to, że w drugim uda nam się zwyciężyć. Nie smuci mnie nic po dzisiejszym meczu. Ludzie mogą popełniać błędy, ale dla mnie najważniejsze jest, że dają z siebie wszystko. Zawsze powtarzam, że w Legii nigdy nie jest tak dobrze jak się wydaje i nigdy nie jest tak źle jak się wydaje. Teraz przesadza się w złą stronę. Staramy się coś zbudować i dojść do naszych celów – skwitował szkoleniowiec Legii.
Ważny zawodnik Legii Warszawa nie wystąpi w kolejnym meczu, z Rakowem Częstochowa
W następnym meczu w ramach PKO Bank Polski Ekstraklasy Legia Warszawa będzie musiała poradzić sobie bez ważnego piłkarza. Przekroczył dopuszczalny limit żółtych kartek.
Lech Poznań jest liderem, tuż za jego plecami znajduje się Górnik Zabrze, a na najniższym stopniu podium plasuje się Legia Warszawa. W strefie spadkowej są natomiast Wieczysta Kraków, Radomiak i Raków Częstochowa. Sprawdź, jak wygląda tabela PKO Bank Polski Ekstraklasy po piątkowych spotkaniach.
Bez goli, celnych strzałów i zwycięzcy. Górnik Zabrze zremisował z Legią Warszawa
W meczu Górnika Zabrze z Legią Warszawa w ramach trzynastej kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy nie padł ani jeden gol. Ba, nie oddano nawet żadnego celnego strzału.
Motor Lublin wywiózł z Krakowa trzy punkty. Gole dla ekipy Mariusza Misiury strzelili Tin Plavotić i Rony Lopes, natomiast dla gospodarzy trafił Ajdin Hasić.