Aleksejs Visnakovs nie występuje już w Widzewie Łódź, więc zdecydował się na ostrą wypowiedź na temat klubu z I ligi.
– Wiadomo, że w Widzewie jest źle pod względem organizacyjnym. Fajne miasto, świetni kibice, ale to mimo wszystko za mało – podkreślił Visnakovs.
Wciąż zawodnikiem łódzkiej drużyny jest brat Aleksejsa – Eduards. – Jak brat był w formie, to Widzew nie chciał go sprzedać. Prezes każdorazowo chciał więcej pieniędzy za transfer. On chce teraz pieniędzy mimo że wcześniej nie płacił. Nie wiem, co by było, gdyby nie Grzegorz Waranecki. A teraz prezes chce pieniędzy? Za co? – podkreślił Visnakovs.
Strzelanina w Gdańsku i czerwona kartka. Tak wyglądała multiliga na zapleczu elity
Za nami sobotnie mecze w Betclic 1 lidze. Pięć goli padło w Gdańsku, Warta kończyła mecz w osłabieniu, a Termalica wypuściła zwycięstwo w samej końcówce.