Na wczorajszym kongresie UEFA, prezydent AleksanderCeferin zapowiedział zmiany w funkcjonowaniu Finansowego Fair Play. – Musimy je dostosować do nowej rzeczywistości i poprawić pewne niesprawiedliwości – przyznał szef europejskiej federacji.
Jak donosi francuskie „L’Equipe” UEFA chce uprościć regulacje i proces analizy klubowych finansów. Francuski dziennik na przykładzie Paris Saint-Germain w 2018 roku pokazuje, że poprzez zamieszanie i braku współpracy pomiędzy dwoma komórkami FFP, anulowano ukaranie francuskiego klubu. Europejska federacja planuje stworzyć dwóch instancji: z komórką śledczo-orzekającą, a drugą apelacyjną.
– Musimy zachęcić inwestorów do inwestowania i chronić tych, którzy finansują kluby z pasji – przyznał Ceferin.
Przepisy, które dzisiaj obowiązują w FFP mają zostać poluzowane. Dlaczego? Aby dać klubom większe możliwości w prowadzeniu finansów w trakcie pandemii. UEFA zamierza mocniej kontrolować zarobki, ale jednocześnie ma dać większą swobodę właścicielom w inwestowaniu pieniędzy w kluby.
Mówi się także, że może zostać wprowadzony „podatek od luksusu”. Takie rozwiązanie działa w Stanach Zjednoczonych i polega na wypłacaniu grzywny przez klub, który przekroczył określony poziom zarobków. Te pieniądze byłyby przekazywane pozostałym uczestnikom konkretnych rozgrywek. Na razie są to jednak tylko plotki i domysły, ale już wkrótce powinny zapaść konkretne decyzje w tej sprawie.
Michele Kang znalazła się w gronie osób branych pod uwagę jako potencjalni rywale Gianniego Infantino w wyborach na prezydenta FIFA w 2027 roku. Czy właścicielka klubów piłkarskich będzie sterowała światową organizacją?