– Profesjonalny futbol polega na powtarzalności, trzeba iść do przodu, podnosić poziom i ciężko pracować. Wtedy można mówić o efektach – powiedział przed meczem z Arką Gdynia Adam Nawałka. Szkoleniowiec Lecha Poznań liczy na kolejną wygraną, ale zdaje sobie sprawę z tego, że jego podopiecznych czeka trudna przeprawa.
Adam Nawałka liczy na to, że Lech pójdzie za ciosem (fot. Łukasz Skwiot)
Lech bardzo słabo rozpoczął drugą część sezonu, przegrywając z Zagłębiem Lubin i Piastem Gliwice. Przed tygodniem „Kolejorz” zdołał się jednak przełamać i pokonał przed własną publicznością Legię Warszawa i nic dziwnego, że przy Bułgarskiej oczekują pójścia za ciosem.
– O tym w jakim jest stanie mogliśmy przekonać się podczas ostatniego meczu. Drużyna była bardzo dobrze nastawiona do tego spotkania. Co było niezwykle istotne, to to, że w takich meczach nie można być tylko obecnym, tutaj trzeba wejść na najwyższy poziom swoich umiejętności, zarówno piłkarsko jak i wolicjonalnie. To pokazało, że drużyna w takich sytuacjach potrafi się odpowiednio zaprezentować, to bardzo dobrze rokuje na najbliższy mecz – stwierdził Nawałka.
Były selekcjoner był zadowolony w postawy swojego zespołu w spotkaniu z Legią, ale wie, że przed Lechem jeszcze daleka droga i sporo do poprawy. – Od strony taktycznej to było spotkanie na dobrym poziomie. Z pewnością w trakcie całego meczu zawodnicy wywiązywali się ze swoich zadań, stanowili drużynę. Po stracie piłki bardzo dobrze się asekurowaliśmy, graliśmy kompaktem. Było to bardzo skuteczne, przeciwnik nie mógł z odpowiednią szybkością wejść w akcję, czyli od samego początku neutralizowaliśmy działania defensywne.
– Więcej wymagamy od siebie również jeżeli chodzi o grę ofensywną. Stworzyliśmy więcej okazji niż Legia, ale mam nadzieję, że to tylko pierwszy krok, bo chcemy grać dużo odważniej. Jest to dobry krok ku grze na dobrym poziomie i mam nadzieję, że potwierdzimy to w następnych spotkaniach – dodał.
Nawałka nie będzie mógł skorzystać przeciwko Arce ze wszystkich swoich zawodników, ale liczy, że ci na których postawi staną na wysokości zadania. – Mamy w kadrze 28 zawodników i na wszystkich liczę. Wszyscy ciężko pracują, żeby być przygotowanym do meczu. Nadarzającą się okazję trzeba wykorzystać i tak do tego podchodzimy – zakończył.
Kto będzie nowym trenerem Śląska? Jest jeden faworyt
Śląsk Wrocław niedawno zakończył współpracę z trenerem Ante Simundzą. W mediach pojawiło się nazwisko szkoleniowca, który ma być celem władz wrocławskiej ekipy.
Boniek uderza w Stolarskiego. ,,Wydaje mi się, że to był duży błąd”
Były prezes PZPN krytycznie odnosi się do zatrudnienia i pracy Mateusza Stolarskiego w Widzewie. Zbigniew Boniek uderzył również we władze łódzkiego klubu.
Lasse Nordas: W wieku 18 lat zostałem juniorskim mistrzem Norwegii w skoku wzwyż [WYWIAD]
Występami w Tromso zapracował na transfer do Luton, które zapłaciło za niego ponad 3,5 miliona euro. Anglii nie podbił, więc rundę wiosenną poprzedniego sezonu spędził na wypożyczeniu w Heerenveen, a we wrześniu na tej samej zasadzie sięgnęła po niego Cracovia.