Jan Kocian w sobotnie popołudnie po raz kolejny zmierzył się z Podbeskidziem Bielsko-Biała i po raz kolejny nie potrafił znaleźć recepty na Górali. Słowakowi jeszcze nigdy, podczas jego przygody z ekstraklasą nie udało się pokonać rywali spod Klimczoka.
Kocian i jego drużyny grały już z Podbeskidziem czterokrotnie. Jeszcze w czasach pracy w Ruchu Chorzów, Słowak dwukrotnie przegrywał z Góralami (0:3 i 0:1) i raz zremisowali (0:0).
Passa ta została przedłużona w sobotę, kiedy to Podbeskidzie wygrało z nowym zespołem Kociana – Pogonią Szczecin (2:1). – Bardzo to boli – komentował trener po spotkaniu.
– Wynik nie jest dla nas dobry. Początek meczu nam się nie ułożył, straciliśmy gola i graliśmy słabo. Podbeskidzie grało dobrze w defensywie. Druga część to nasza przewaga, niewiele zabrakło aby Kun dał nam zwycięstwo. Niestety wyszło inaczej i Podbeskidzie cieszy się z trzech punktów – dodał.
Papszun przed spotkaniem z Rakowem. „Te mecze zawsze będą dla mnie emocjonalne”
W niedzielę o 17.30 Legia Warszawa podejmie Raków Częstochowa. Marek Papszun nie ukrywał na przedmeczowej konferencji prasowej, że to spotkanie będzie dla niego szczególne.
Korona Kielce przegrała trzeci mecz z rzędu, biorąc pod uwagę wszystkie rozgrywki. W sobotnie wczesne popołudnie podopieczni Roberta Kolendowicza ulegli u siebie Radomiakowi. Obejrzyj bramki i najciekawsze akcje spotkania.