Trener Śląska tłumaczy brak swojego ważnego gracza! „To moja decyzja”
Dużym zaskoczeniem w chwili przedstawienia składu na mecz z Pogonią Grodzisk Mazowiecki był brak Damiana Warchoła. Na konferencji prasowej Ante Simundza po części wytłumaczył absencję swojego zawodnika.
Drużyna z Wrocławia wczoraj zaliczyła trzeci mecz z rzędu bez wygranej na poziomie Betclic 1. Ligi. Mimo że przez znaczną część spotkania Śląsk był zdecydowanie lepszy, to w końcówce stracili bramkę z rzutu karnego i spotkanie zakończyło się remisem 2:2.
Widowisko w Pruszkowie jednak miało również wydanie poza piłkarskie. Duże kontrowersje wzbudziła postawa arbitrów z Bartoszem Frankowskim. Prowadzący to spotkanie sędzia podyktował wątpliwą jedenastkę dla gospodarzy w końcówce, co wzburzyło trenera Śląska.
Natomiast już przed samym spotkaniem kibice WKS-u mogli się zastanowić, gdyż w kadrze meczowej zabrakło Damiana Warchoła. Były ofensywny gracz Wisły Płock w tym sezonie licząc wszystkie rozgrywki, zdobył aż sześć bramek w 17. spotkaniach. Na pomeczowej konferencji słoweński trener odniósł się do jego braku w tych słowach: „To moja decyzja, Po prostu nie wziąłem go pod uwagi na to spotkanie i tyle” – mówił Simundza.
🗣️ "To moja decyzja. Po prostu nie uwzględniłem go w kadrze meczowej" – Ante Simundza o braku Damiana Warchoła nawet na ławce rezerwowych w spotkaniu z Pogonią. pic.twitter.com/G5HtJe8HdY
Remis w Siedlcach. Pogoń podzieliła się punktami z Ruchem
Podopieczni Waldemara Fornalika kontynuują serię meczów bez porażki, choć niewiele brakowało, by wrócili z Siedlec na tarczy. W samej końcówce jeden punkt zapewnił Niebieskim młody Max Pawłowski.
Kluby 1. Ligi wydały ponad 298 mln zł na wynagrodzenia
Kluby Betclic 1. Ligi przeznaczyły w sezonie 2025/26 ponad 298 mln zł na wynagrodzenia. Tylko siedem zespołów spełniło zaostrzony wymóg UEFA, zgodnie z którym koszty płac nie powinny przekraczać 70 proc. przychodów. Najwyższy wskaźnik odnotowała Polonia Warszawa – aż 164 proc. Z kolei najwięcej na wynagrodzenia wydał Śląsk Wrocław.