Transferowy hit wewnątrz Ekstraklasy. Michael Ameyaw odchodzi z Rakowa!
Takiego transferu na ostatniej prostej okna transferowego trudno było się spodziewać. Michael Ameyaw opuści Raków i dołączy do innego klubu z Ekstraklasy!
Okno transferowe w Polsce jest otwarte jeszcze kilka następnych dni. Kilka klubów planuje ostatnie zakupy i szlify swoich kadr, jednak tak głośnego transferu raczej mało kto się spodziewał. Jak podaje Weszło, Michael Ameyaw może w najbliższych dniach zamienić Raków Częstochowa na Koronę Kielce.
Klub z Kielc jest blisko sfinalizowania transferu 25-letniego skrzydłowego. Ameyaw miał już pożegnać się z drużyną i czeka na finalizację rozmów transferowych.
Jeśli transfer dojdzie do skutku, ostatnim występem Ameyawa w Rakowie może pozostać rewanż z Hajdukiem Split. Po zmianie w tamtym spotkaniu skrzydłowy wyraźnie okazał niezadowolenie. Korona chce wykorzystać sytuację i wzmocnić nim ofensywę jeszcze przed zamknięciem okna transferowego.
Łabojko: Chciałbym pojechać na Narodowy i sięgnąć po pierwsze trofeum
Piast Gliwice pozytywnie zaskakuje w tym sezonie, a Jakub Łabojko nie ukrywa, że chciałby zakończyć rozgrywki z trofeum. Pomocnik mówił serwisowi StolicaSportu.pl, że marzy o triumfie w Pucharze Polski.
Co z Selahim i Vermesanem? Trener Widzewa zabrał głos
Lindon Selahi nie otrzymuje ostatnio wielu szans na grę w Widzewie Łódź, a Ioan Wermesan czeka na możliwość zaprezentowania się na boisku. Mateusz Stolarski odniósł się do sytuacji obu zawodników.
Transferowym hitem lata było pozyskanie przez Koronę Kielce Ondreja Lingra. Uczestnik Euro 2024 został sprowadzony z Houston Dynamo FC, a po kilku występach w Koronie powrócił do reprezentacji Czech i zagrał przeciwko Hiszpanii i Anglii w Lidze Narodów.
Trener Widzewa nie owija w bawełnę. „To nie jest technologia NASA”
Widzew Łódź wciąż ma problemy z grą w defensywie. Mateusz Stolarski przyznał, że zespół pracował nad poprawą tego elementu, ale podkreślił, że teraz najważniejsze będzie przełożenie treningów na boisko. Szkoleniowiec ocenił również ofensywę Wisły Kraków, z którą jego drużyna będzie musiała sobie poradzić.
Mariusz Jop nie gryzł się w język. „To nie jest właściwy kierunek”
Mariusz Jop wrócił do kontrowersji sędziowskich po niedzielnym spotkaniu Wisły z Legią Warszawa. Trener nie zgodził się z tłumaczeniem, że za nieprawidłowo wykonany aut przez gospodarzy odpowiadał przede wszystkim zespół z Krakowa. Odniósł się również do nadchodzącego meczu z Widzewem Łódź.