Daniel Mikołajewski kapitalnie rozpoczął sezon w barwach FC Luzern. 20-letni polski napastnik błyskawicznie wywalczył sobie miejsce w podstawowym składzie, a jego forma nie przeszła bez echa. Według mediów, zawodnika obserwują już kluby z Serie A oraz ligi belgijskiej.
Mikołajewski trafił do Luzern latem na zasadzie wypożyczenia z Parmy. W siedmiu pierwszych spotkaniach szwajcarskiej Super League zdobył cztery bramki i zanotował trzy asysty. Szczególnie efektownie zaprezentował się przed przerwą reprezentacyjną, kiedy ustrzelił hat-tricka w spotkaniu z Grasshoppers.
Dobra forma Polaka sprawiła, że jego sytuację zaczęły monitorować Bologna i Torino. Zainteresowanie wykazują również Club Brugge oraz KRC Genk. Według szwajcarskiego źródła przedstawiciele części z wymienionych klubów mieli już obserwować napastnika z trybun.
Na szybki transfer raczej się jednak nie zanosi. Mikołajewski jest wypożyczony do Luzern do końca sezonu, a w umowie nie znalazła się opcja wykupu. Parma nadal wiąże z nim przyszłość i ma planować włączenie go do pierwszego zespołu po powrocie ze Szwajcarii. Kontrakt Polaka z włoskim klubem obowiązuje aż do czerwca 2030 roku.
Jeżeli jednak latem pojawi się konkretna oferta, zainteresowany klub będzie musiał liczyć się ze sporym wydatkiem. Według 4-4-2.ch, cytowane przez transfery.info, Parma może oczekiwać za swojego zawodnika od ośmiu do nawet dziesięciu milionów euro.
Mikołajewski już wcześniej mocno zapracował na swoją pozycję we Włoszech. W poprzednim sezonie należał do najlepszych zawodników Primavery Parmy, zdobywając 23 bramki we wszystkich rozgrywkach. W kwietniu zadebiutował również w pierwszej drużynie w Serie A w spotkaniu z Napoli.
Obecny sezon jest dla niego pierwszym poważnym sprawdzianem w seniorskiej piłce poza Polską. Początek w Szwajcarii pokazuje jednak, że 20-latek szybko odnalazł się na wyższym poziomie i już po kilku tygodniach stał się jednym z najciekawszych młodych polskich napastników grających za granicą.
Michele Kang znalazła się w gronie osób branych pod uwagę jako potencjalni rywale Gianniego Infantino w wyborach na prezydenta FIFA w 2027 roku. Czy właścicielka klubów piłkarskich będzie sterowała światową organizacją?