To nie koniec problemów Jagiellonii. Kontuzja ważnego gracza
Nik Prelec nabawił się urazu w spotkaniu z Górnikiem Zabrze. Mikołaj Łuczak, zastępujący Adriana Siemieńca, zdradził, że sytuacja wygląda na poważną. Szczegóły poznamy, jak tylko piłkarz przejdzie dokładne badania.
Jagiellonia Białystok przegrała 3:1 z Górnikiem Zabrze. To jednak nie koniec fatalnych wieści dla ekipy z Podlasia. Po meczu okazało się, że kontuzji nabawił się Nik Prelec. Zastępujący Adriana Siemieńca, Mikołaj Łuczak, komentował całą sytuację.
Uraz wygląda na poważny
Słoweniec jest ważnym ogniwem drużyny z Białegostoku. — Kontuzja Nika Prelca? Ciężko powiedzieć, diagnostyka trwa, ale nie wygląda to najlepiej na ten moment. Nik będzie poddany badaniom, tak jak w przypadku każdego zawodnika, dowiedzą się państwo z komunikatu lub od trenera na konferencji. Ciężko mi wróżyć — mówił Mikołaj Łuczak.
Na razie nie wiadomo jak długo potrwa przerwa w grze 25 -latka. Przed Jagiellonią już w czwartek starcie z Araratem Erywań w ramach fazy ligowej Ligi Europy. (KŚ)
Presja na zawodnikach Widzewa jest tak potężna, że nie tylko nie mieli prawa ograć będącego daleko od swej najlepszej dyspozycji GKS-u, ale będą mieli problem ograć kogokolwiek. Co gorsza, nakłada ją na nich również trener, który w pierwszej kolejności powinien spróbować ją zdjąć.
Fatalna pomyłka Rodado! Tak piłkarz Wisły zmarnował karnego
Angel Rodado przestrzelił rzut karny. Jedenastka była podyktowana po faulu na Jakubie Krzyżanowskim. W przypadku zdobycia gola Wisła mogła jeszcze walczyć o zdobycz punktową w Poznaniu.