– To jest to, po co przychodzą kibice. To oni dają nam odpowiedź na pewne rzeczy – powiedział po spotkaniu z Łódzkim Klubem Sportowym Marcin Brosz. Trener Górnika Zabrze nie był szczególnie zadowolony z remisu przed własną publicznością.
Marcin Brosz wie, że jego drużyna może grać lepiej (fot. 400mm.pl)
Przy Roosevelta liczyli w niedzielny wieczór na dużo więcej, jednak Górnik zdołała wywalczyć w starciu z ŁKS-em zaledwie jeden punkt. – Tak naprawdę odpowiedź daliśmy w ostatnich dwudziestu minutach, to był taki Górnik, jakiego chcielibyśmy oglądać. Wiadomo, że taka gra wiąże się z dużym ryzykiem, ponieważ akcja przenosi się z jednej na druga stronę. ŁKS miał swoje okazje – stwierdził Brosz.
Szkoleniowiec zauważył, że podczas niedzielnego spotkania na stadionie było nieco mniej fanów, co może być z ich strony dość jasnym sygnałem, że oczekują od swojej drużyny dużo lepszej gry. – Było mniej ludzi na stadionie, niż podczas meczu z Lechem. My to widzimy, gramy przecież dla kibiców i zdajemy sobie sprawę, żeby ściągnąć widzów na trybuny musimy grać i efektywnie i bardziej efektownie. Chcemy, by stadion wypełniał się w dużo większym stopniu, niż dzisiaj, to jest nasz cel – kontynuował.
– Mamy do siebie pretensje o to, że dobrego grania było tylko przez te dwadzieścia minut, zbyt krótko. Oceną spornych sytuacji pozostawiam arbitrom. Od tego są sędziowie, jest VAR. Jesteśmy dobrze przygotowani, mieliśmy swoje sytuacje. Koncentrujemy się jednak zbyt mocno na niektórych elementach – zakończył.
Po dwunastu ligowych spotkaniach Górnik Zabrze ma na swoim koncie czternaście punktów i plasuje się na jedenastej pozycji w tabeli.