– Zrobiliśmy dziś malutki kroczek, ale zostały jeszcze trzy mecze i musimy sięgnąć w nich po jak najwięcej punktów, by mówić o spokojnym utrzymaniu – powiedział bohater Śląska Wrocław podczas spotkania ze Śląskiem Wrocław, Mateusz Cholewiak. To m.in. jego dwa gole dały WKS-owi cenne zwycięstwo i ważne punkty.
We Wrocławiu cały czas wierzą w utrzymanie w ekstraklasie (fot. Łukasz Skwiot)
Śląsk znajdował się przed meczem w Sosnowcu na musiku, a dzięki wygranej podłączył się do tlenu i przedłużył swoje szanse na utrzymanie w Lotto Ekstraklasie. Wrocławianie nadal plasują się w strefie spadkowej, ale ich strata do Arki Gdynia zmalała już do jednego punktu.
– Mieliśmy trudny moment, ale właśnie w takich chwilach ukazuje się charakter drużyny. Wyszliśmy na drugą połowę skoncentrowani, ale straciliśmy gola. Wydawało się, że Zagłębie ruszy, ale to my zdobyliśmy drugą bramkę, a potem trzecią i czwartą. Był jeszcze karny w końcówce, ale ostatecznie trzy punkty jadą do Wrocławia – dodał Cholewiak.
Sytuacja Śląska jest trudna, ale każda kolejka może przynieść zmiany w ligowej tabeli. – Na razie musimy dalej walczyć i gonić resztę stawki – zakończył.
Obecnie WKS ma w dorobku 35 punktów, a gorszym dorobkiem może „pochwalić się” jedynie zdegradowanego już Zagłębie Sosnowiec.
Jordi Sanchez z dorobkiem dziewięciu trafień jest jak na razie najskuteczniejszym strzelcem na najwyższym szczeblu rozgrywkowym w Polsce, ale po piętach depczą mu Ilja Szkurin z ośmioma bramkami, a także Bartosz Nowak i Patryk Makuch, którzy strzelili po siedem goli. Sprawdź, jak wygląda klasyfikacja strzelców po 13. serii gier.
Oficjalnie: Simundza nie będzie już prowadził Śląska
Po porażce z Radomiakiem przelała się czara goryczy w kontekście kadencji Ante Simundzy w Śląsku Wrocław. Słoweński szkoleniowiec nie poprowadzi już zespołu ze stolicy Dolnego Śląska.