To będzie pierwszy transfer Jagiellonii Białystok? Piłkarz Udinese na radarze Pszczółek
Jagiellonia Białystok lada chwila straci Oskara Pietuszewskiego na rzecz FC Porto. Pszczółki jednak przymierzają się także do transferów przychodzących.
Jagiellonia Białystok ma za sobą udaną jesień. Drużyna Adriana Siemieńca wywalczyła awans do fazy pucharowej Ligi Konferencji, a w PKO Bank Polski Ekstraklasie zajmuje trzecie miejsce w ligowej tabeli.
Kwestią godzin jest odejście Oskara Pietuszewskiego do FC Porto. Młodzieżowy reprezentant Polski może ustanowić transferowy rekord Ekstraklasy, ale pod warunkiem, że 17-latek spełni wymagania i zagwarantuje Pszczółkom zapisane bonusy.
Łukasz Masłowski przymierza się jednak również do transferów przychodzących. Kandydatem do gry w Jadze jest Rui Modesto, który jest zawodnikiem Udinese. Angolczyk był przymierzany do białostockiego klubu już w letnim oknie transferowym, ale ostatecznie do ruchu nie doszło. Teraz temat wraca i piłkarz może wylądować na Podlasiu, o czym jako pierwszy informował portal Angolan Football Scouting. Nam te informacje udało się potwierdzić, choć do przeprowadzki droga jeszcze daleka.
Modesto jest reprezentantem Angoli, dla które rozegrał siedem meczów w narodowych barwach. Zawodnik brał udział ze swoją drużyną narodową w tegorocznym Pucharze Narodów Afryki. Jego zespół zdobył w grupie dwa punkty, a piłkarz Udinese rozegrał 90 minut w spotkaniu z Egiptem (0:0).
Rui Modesto 🇦🇴 attracts interest from Jagiellonia Bialystok, while SC Braga considers making a new offer, after failing to sign him in the summer transfer window. pic.twitter.com/Tj9q1BqYjb
Jordi Sanchez z dorobkiem dziewięciu trafień jest jak na razie najskuteczniejszym strzelcem na najwyższym szczeblu rozgrywkowym w Polsce, ale po piętach depczą mu Ilja Szkurin z ośmioma bramkami, a także Bartosz Nowak i Patryk Makuch, którzy strzelili po siedem goli. Sprawdź, jak wygląda klasyfikacja strzelców po 13. serii gier.
Oficjalnie: Simundza nie będzie już prowadził Śląska
Po porażce z Radomiakiem przelała się czara goryczy w kontekście kadencji Ante Simundzy w Śląsku Wrocław. Słoweński szkoleniowiec nie poprowadzi już zespołu ze stolicy Dolnego Śląska.