Po ostatniej kolejce ligowej wydawało się, że powołanie dla Łukasza Teodorczyka na mecz z Urugwajem to czysta formalność. Napastnik Polonii rzeczywiście znalazł się w kadrze, o czym dowiedział się zresztą w klubowej kawiarni.
– Rano zjadłem śniadanie, nie sprawdzałem w internecie, czy są już powołania, tylko jak codziennie pojechałem na trening. Po nim mieliśmy odprawę, nie wiedziałem dokładnie, o której godzinie lista zostanie ogłoszona, więc nie czekałem wpatrzony w telefon. Choć nie ukrywam, że po dwóch golach strzelonych w ostatnim meczu z Koroną (2:0) miałem większe nadzieje, że się na niej znajdę – wspomina Teodorczyk na łamach Przeglądu Sportowego.
– Dowiedziałem się od pana Pawła z kawiarni klubowej. Gdy wyszedłem z odprawy był pierwszą osobą, która mi pogratulowała. Potem spojrzałem na telefon, a tam kilkanaście nieodebranych połączeń i SMS-ów – dodaje.
Waldemar Fornalik zdecydował się na powołanie czterech napastników. Oprócz Teodorczyka w Gdańsku stawią się Arkadiusz Milik, Robert Lewandowski oraz Artur Sobiech.
Jan Bednarek o reprezentacji Polski: „Miejmy nadzieję, że będzie jeszcze dobrze”
Jan Bednarek strzelił pierwszego gola w karierze w Lidze Mistrzów, a jego FC Porto wygrało 4:1 z Napoli. Reprezentant Polski opowiedział o wyjątkowym wieczorze, w trakcie którego bramkę zdobył też Jakub Kiwior.