Lech Poznań pokonał w niedzielę Lechię Gdańsk (2:1), ale pomyliłby się ten, kto myślał, że ta wygrana pomogła piłkarzom Kolejorza udobruchać kibiców. Nic z tego. Z powagi sytuacji doskonale zdaje sobie sprawę napastnik Lecha, Łukasz Teodorczyk.
Teodorczyk wie, że nie będzie łatwo odzyskać zaufania kibiców
Strzelec dwóch goli w spotkaniu z Lechią przyznał, że ciężko się gra bez gorącego wsparcia kibiców (ci raczej bluzgali na swoich piłkarzy), ale w pełni rozumie ich rozgoryczenie. Teodorczyk obiecał, że w każdym kolejnym meczu Lech będzie się starał walczyć o odzyskanie ich zaufania.
– To było dla nas bardzo ważne zwycięstwo. Nie da się ukryć, że bardzo pomogła nam czerwona kartka, ale najważniejsze, że trzy punkty jadą do Poznania. Mieliśmy trudny tydzień i tutaj mecz też nam się nie układał. Najpierw karny, potem nieuznana bramka, jednak cały czas nie może być pod górkę. Potrafiliśmy przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść i to jest najważniejsze – powiedział.
– Bez wsparcia kibiców gra się ciężko, ale każdy ma prawo być zły na obecną sytuację. My musimy teraz wygrywać każde kolejne spotkanie, by ponownie odbudować ich zaufanie – dodał.
Lech Poznań jest liderem, tuż za jego plecami znajduje się Górnik Zabrze, a podium zamyka Legia Warszawa. W strefie spadkowej są natomiast Śląsk Wrocław, Raków Częstochowa i Wieczysta Kraków. Sprawdź, jak wygląda tabela Ekstraklasy po 13. serii gier.
Oficjalnie: Simundza nie będzie już prowadził Śląska
Po porażce z Radomiakiem przelała się czara goryczy w kontekście kadencji Ante Simundzy w Śląsku Wrocław. Słoweński szkoleniowiec nie poprowadzi już zespołu ze stolicy Dolnego Śląska.