Przejdź do treści
Tak Legia rosła w Lidze Mistrzów (wideo)

Ligi w Europie Liga Mistrzów

Tak Legia rosła w Lidze Mistrzów (wideo)

Grupa śmierci, skazani na pożarcie, to będzie cud, jak strzelą jednego gola – tak mniej więcej wyglądały komentarze na forach piłkarskich po losowaniu fazy grupowej Ligi Mistrzów, kiedy warszawska Legia dowiedziała, że po historycznym awansie do fazy grupowej Champions League będzie walczyła z: obrońcą trofeum – Realem Madryt, wicemistrzem Niemiec – Borussią Dortmund oraz wicemistrzem Portugalii – Sportingiem Lizbona. Mistrzowie Polski pokazali jednak, że najbiedniejszy nie zawsze oznacza najgorszy i ostatecznie zajęli trzecie miejsce, co przyjęto jako olbrzymi sukces.

Vadis Odjidja-Ofoe był najlepszym piłkarzem Legii w fazie grupowej Ligi Mistrzów (fot. Ł. Skwiot)

STACJA PIERWSZA: Borussia Dortmund (dom)

Najbardziej wyczekiwany mecz XXI wieku. Polska drużyna po raz pierwszy od 21 lat może zagrać w upragnionej fazie grupowej Ligi Mistrzów. Humory przed spotkaniem nieco psuje słaba forma mistrzów Polski, ale przecież to jest Champions League, gdzie ogórki nie grają. Drużyna prowadzona przez Besnika Hasiego nie ma przecież nic do stracenia i może, ale nie musi, sprawić niespodziankę w starciu z potworem z Niemiec.

Piłkarze Thomasa Tuchela potrzebowali zaledwie piętnastu minut, aby pokazać kopciuszkowi z Warszawy miejsce w szeregu. Borussia po prostu po kwadransie zabiłamecz i później urządziła sobie trening na terenie rywala. Legioniści biegali jak dzieci we mgle, bez pomysłu, bez agresji, bez czegokolwiek, co wymaga się od profesjonalnych piłkarzy grających na europejskich salonach.

Wynik 0:6 to najniższy wymiar kary, jaki mógł sobie wymarzyć albański szkoleniowiec. Tłumaczono się brakiem zgrania, brakiem przygotowania, a na dodatek Hasi wypominał, że tego należało się spodziewać, bo przecież Legia to najsłabszy zespół w całej stawce LM, a w kolejnych meczach wcale nie musi być lepiej.



STACJA DRUGA: Sporting Lizbona (wyjazd)

Od kilkudziesięciu godzin drużynę prowadzi Jacek Magiera, który jedyne co mógł poprawić, to nastawienie mentalne piłkarzy, którzy byli kompletnie rozbici. Nowy szkoleniowiec Legii wprowadził do składu jedynie drobne korekty, ale już było widać zalążek nieco lepszej gry warszawian.

Sporting ostatecznie nie miał większych problemów z odprawieniem Legii z kwitkiem. Mistrzowie Polski polegli w Lizbonie 0:2, a na dodatek nie oddali nawet celnego strzału na bramkę Rui Patricio.

Mecz w stolicy Portugalii miał też kolosalne znaczenie dla wczorajszego bohatera Wojskowych. Vadis Odjidja-Ofoe usiadł wówczas na ławce rezerwowych, a trener wprowadził go na boisko dopiero w drugiej połowie. Na dodatek pomocnik zagrał tuż za plecami napastnika, co okazało się strzałem w dziesiątkę i świetnym rozwiązaniem na kolejne miesiące. To wtedy VOO po raz pierwszy pokazał, że może tej drużynie dać niesamowitą jakość.



STACJA TRZECIA: Real Madryt (wyjazd)

Jedziemy cieszyć się grą – z takim nastawieniem pojechali piłkarze Legii do obrońcy trofeum. Cristiano Ronaldo miał w tym meczu znacznie poprawić swój dorobek strzelecki, warszawianie mieli nawet nie zbliżyć się do szesnastki Królewskich. Skończyło się tylko na gdybaniu, bo Legia zagrała odważniej, a Portugalczyk gola nie zdobył.

Legia wyszła bez kompleksów i pokazała, że grać w piłkę potrafi. Skończyło się srogą lekcją od Realu z bagażem pięciu goli, ale w końcu po 144 minutach Wojskowi mogli cieszyć się z pierwszego gola w najbardziej elitarnych rozgrywkach. Autorem jedynego trafienia na Santiago Bernabeu był niezawodny w tej rundzie Miroslav Radović, czyli piłkarz, który przychodził raczej z łatką staruszka niż czołowego gracza mistrzów Polski.

Piłkarze Magiery napędzili CR7 i spółce trochę strachu szczególnie na początku spotkania, kiedy stworzyli kilka naprawdę dobrych okazji, ale ostatecznie srogo zapłacili za indywidualne błędy w defensywie. Porażka 1:5 bolała, ale nadzieje na jakiekolwiek punkty w LM zaczęły rosnąć.



STACJA CZWARTA: Real Madryt (dom)

Królewska wizyta w stolicy Polski miała zakończyć się tak jak wizyta Borussii Dortmund. Piłkarze Zinedine’a Zidane’a mieli odbyć lekki, łatwy i przyjemny trening przy praktycznie pustych trybunach stadionu przy Łazienkowskiej 3.

Zaczęło się idealnie dla obrońców trofeum – gol już w pierwszej minucie, pół godziny później kolejny, aż w końcu przed przerwą Odidja-Ofoe pokazał próbkę swoich nieprzeciętnych umiejętności i strzelił cudowną bramkę kontaktową. Na drugie 45 minut legioniści wyszli niesamowicie zmotywowani, bo zobaczyli, że wcale Real nie jest taki straszny, jak go wszyscy malują.

Najpierw Radović, później Moulin i na tablicy wyników z 0:2 zrobiło się 3:2 dla mistrzów Polski! Niestety, ostatecznie Real wcisnął wyrównującą bramkę, a w końcówce mógł to spotkanie jeszcze wygrać, ale Arkadiusz Malarz i jego koledzy z defensywy nie dopuścili do straty czwartego gola. Legia zagrała z zaangażowaniem, zębem i nieustępliwością, czyli wszystkim tym, czego brakowało w poprzedniej potyczce w Warszawie.

Euforia, szok i niedowierzanie – te trzy słowa idealnie oddają emocje, które wówczas towarzyszyły nie tylko kibicom Legii. Na Królewskich wylano wiadro pomyj za postawę w tym spotkaniu, ale czy kogokolwiek to dziwi?



STACJA PIĄTA: Borussia Dortmund (wyjazd)

Strzelanina, grad goli i druga sroga lekcja od piłkarzy Thomasa Tuchela. W Dortmundzie byliśmy świadkami historycznego meczu, bo przecież Legia w końcu strzeliła w jednym spotkaniu tyle samo goli co w trzech poprzednich razem wziętych, ale przy tym straciła aż 12 bramek.

Ostatecznie rewanżowe starcie z Borussią przejdzie do historii jako jeden z najbardziej szalonych meczów w historii Champions League. Dziurawe defensywy, w miarę przyzwoita skuteczność napastników… Zresztą, przypomnijcie sobie sami!



STACJA SZÓSTA: Sporting Lizbona (dom)

Najlepszy mecz Legii w tej edycji Ligi Mistrzów. Wyrachowanie, świetne występy Vadisa, Moulina, Pazdana, Rzeźniczaka, Prijovicia czy Bereszyńskiego i w końcu wymarzone pierwsze zwycięstwo w Champions League. Zwycięstwo, które dało nie tylko awans, ale również niesamowitą kasę, o której piszemy TUTAJ, a Arkadiusz Malarz po raz pierwszy zachował czyste konto.

To był taki mecz, na jaki wszyscy czekali. Mistrz Polski zagrał jak równy z równym przeciwko europejskiemu gigantowi. Mistrz Polski w końcu zagrał nie tylko ładnie i przyjemnie dla oka, ale przede wszystkim skutecznie zarówno w ofensywie jak i defensywie, czyli tak jak trzeba. I w końcu, mistrz Polski zajął trzecie miejsce w grupie, czyli osiągnął cel, który dla większości kibiców po pierwszych meczach wydawał się nierealny. 




Paweł Gołaszewski

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 41/2026

Nr 41/2026

Ligi w Europie Liga Mistrzów

Inter na kolanach! Kolejna porażka i słabszy mecz Zielińskiego

Inter nie może złapać rytmu w Lidze Mistrzów. Po porażce z Realem Madryt zespół z Mediolanu przegrał również z Club Brugge.

Inter Milan v Club Brugge - UEFA Champions League MILAN, ITALY - OCTOBER 13 : Vetlesen Hugo midfielder of Club Brugge during the UEFA Champions League 2026/27 League Phase matchday 2 match between Inter Milan and Club Brugge on October 13, 2026 in Milan, Italy, 13/10/2026 Milan Italy PUBLICATIONxNOTxINxFRAxBEL Copyright: xTomasxSiskx
2026.10.13 Mediolan
pilka nozna liga mistrzow
Inter Mediolan - Club Brugge
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Liga Mistrzów

Atletico ograło United. Szybki gol i czerwona kartka przesądziły o wyniku

Atletico Madryt pokonało Manchester United 2:0 w meczu 2. kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów. Gospodarze strzelili gola już w 1. minucie spotkania.

Atletico de Madrid v Manchester United, ManU - UEFA Champions League 2026/27 League Phase MD2 MADRID, SPAIN - OCTOBER 13: Pablo Barrios of Atletico de Madrid celebrates his goal during the UEFA Champions League 2026/27 League Phase MD2 match between Atletico de Madrid and Manchester United at Estadio Riyadh Air Metropolitano on October 13, 2026 in Madrid, Spain. Madrid Estadio Riyadh Air Metropolitano Madrid Spain Copyright: xAlbertoxGardinx AGardin_20261013_Atl_Mad_Man_0200
2026.10.13 Madryt
pilka nozna liga mistrzow
Atletico Madryt - Manchester United
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Liga Mistrzów

Barcelona nie do zatrzymania. Galatasaray wgniecione w murawę

FC Barcelona nie ma sobie równych. Duma Katalonii przez chwilę przegrywała w Stambule, ale prędko odrobiła straty i bardzo pewnie wygrała.

ISTANBUL, TURKEY - OCTOBER 13: Baris Alper Yilmaz L of Galatasaray and Anthony Gordon R of Barcelona battle for the ball during the UEFA Champions League 2026/27 second week match between Galatasaray and Barcelona at Rams Park Stadium on October 13, 2026 in Istanbul, Turkey. Istanbul Turkey Copyright: xSeskimphotox GSaray-Barcelona-1310 18
2026.10.13 Stambul
pilka nozna liga mistrzow
Galatasaray Stambul - FC Barcelona
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Liga Mistrzów

Co za pech obrońcy United! Wymarzony początek Atletico [WIDEO]

Atletico Madryt objęło prowadzenie w 1. minucie spotkania z Manchesterem United. Do siatki trafił Pablo Barrios po odbiciu piłki od Aydena Heaven.

Co za pech obrońcy United! Wymarzony początek Atletico [WIDEO]
Czytaj więcej

Ligi w Europie Liga Mistrzów

Zieliński na boisku! Inter – Club Brugge [RELACJA LIVE]

Inter gra u siebie z CLub Brugge. Kto wygra mecz? Sprawdź relację na żywo!

Inter Milan’s Petar Sucic celebrates after scoring 1-0 during the Serie A soccer match between Inter and Parma at San Siro Stadium in Milan , Italy - October 10 , 2026. Sport - Soccer (Photo by Spada/LaPresse/Sipa USA)
2026.10.10 Mediolan
pilka nozna liga wloska
Inter Mediolan - Parma Calcio
Foto LaPresse/SIPA USA/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej