Szlagier Ligi Mistrzów w cieniu skandalu. City zmierzy się z PSG
Manchester City zmierzy się z Paris Saint-Germain w meczu rozgrywanym w ramach fazy ligowej Champions League. Oba zespoły przystąpią do tego meczu w niezłej formie.
Fani Manchesteru City mogą mieć trudny okres w swoim kibicowskim życiu. Ich klub został winny ponad stu zarzutom w sprawie złamania finansowych zasad. Co rusz w przestrzeni medialnej pojawiają się informacje o możliwych sankcjach. Mówi się o degradacji, odjęciu punktów, zakazie transferowym czy nawet odebraniu zdobytych w najlepszym w historii okresie dla klubu trofeów.
Mimo to, drużyna prowadzona przez Enzo Mareskę sprostała tego, wydawało by się, piekielnie trudnego zadania. Obywatele pokonali Liverpool na Anfield 3:0 i do Manchesteru wrócili z pełną pulą, umacniając swoją pozycję na fotelu lidera Premier League. The Cityzens wygrali w tym sezonie wszystkie spotkania oprócz meczu o Tarczę Wspólnoty. Mowa tu także o inauguracji rozgrywek Ligi Mistrzów, w której to City pokonało Porto w delegacji (2:0).
Tym, co nie zmienia się w klubie z niebieskiej części miasta od dawien dawna, jest niezawodna forma Erlinga Haalanda. W sześciu ligowych meczach tego sezonu Norweg wpisał się na listę strzelców sześciokrotnie. We wcześniej wspomnianym meczu z Porto ustrzelił dublet, a kolejne trzy trafienia dołożył w barwach narodowych, podczas niedawno zakończonego zgrupowania.
Błyszczy także Rayan Cherki. Francuski pomocnik ma nieoceniony wpływ na grę Obywateli, a swój wkład dokumentuje także w klasyfikacji kanadyjskiej. W 13 rozegranych tej kampanii spotkaniach zdobył 6 goli i zanotował 4 asysty.
Paris Saint-Germain natomiast bardzo średnio weszło w sezon, a pierwsze zwycięstwo gracze ze stolicy odnotowali dopiero w jego piątym meczu. Do tamtej pory Paryżanie przegrali w Superpucharze Francji oraz dwukrotnie zremisowali w lidze. W 3. kolejce Ligue 1 drużynę Luisa Enrique zatrzymało natomiast okupujące fotel lidera Monaco (1:1).
Momentem zwrotnym okazał się mecz ze Slovanem Bratysława, rozgrywany w ramach 1. kolejki fazy ligowej Champions League. PSG zdemolowało gości ze Słowacji aż 6:1 i zapoczątkowało tym samym serię zwycięstw z kolejno Brest, Marsylią oraz Le Mans.
Trzeba przyznać, że jeśli chodzi o Ligę Mistrzów, Luis Enrique stworzył potwora. Projekt pozbawionego pośpiechu budowania zespołu zamiast ściągania największych gwiazd, tak, jak miało to miejsce jeszcze kilka lat temu, zdecydowanie się opłacił. Paryżanie wygrali bowiem dwie ostatnie edycje najważniejszych klubowych rozgrywek Starego Kontynentu.
Świetne wejście do zespołu hiszpańskiego szkoleniowca notuje jego rodak, Ferran Torres. Bohater i zwycięzca tegorocznego mundialu został ściągnięty do Francji latem i szybko rozpoczął proces spłacania się. Został wybrany zawodnikiem września w lidze. Zagrał w tym sezonie w 7 meczach i zdobył 7 goli.