Po odpadnięciu z Ligi Europy piłkarze Lecha Poznań przystąpili do meczu z Lechią Gdańsk w słabych nastrojach. Jednak po fenomenalnej końcówce Kolejorz zdołał wywieźć komplet punktów z trudnego terenu.
Kryzys Lecha trwa, a zespół jest rozbity po tym, jak nie poradził sobie w eliminacjach Ligi Europy z półamatorskim rywalem. Jednak po dobrej końcówce niedzielnego spotkania Kolejorz zdołał zainkasować komplet punktów.
Gdański zespół wyszedł na prowadzenie w 36. minucie. Do rzutu karnego podszedł Stojan Vranjes, który nie miał najmniejszych problemów z pokonaniem golkipera rywali. Jednak pierwsza część gry zakończyła się dla Lechii fatalnie. W 45. minucie czerwoną kartkę obejrzał Zaur Sadajew.
Tak więc całą drugą połowię Lechia grała w osłabieniu. Lech grając w przewadze oczywiście prowadził grę i to dało w końcu efekt. Gola wyrównującego po uderzeniu głową w 81. minucie strzelił Łukasz Teodorczyk. Kilka minut później ten sam zawodnik zapewnił zwycięstwo przyjezdnym.