Jedna runda w sezonie 2011-12 okazała się dla napastnika Polonii Bytom spektakularna do tego stopnia, że zainteresował się nim 1.FC Kaiserslautern. Jakub Świerczok wystąpił jednak na stadionie imienia Fritza Waltera zaledwie sześciokrotnie i bez gola. Już na zasadzie wypożyczenia przywdział strój Piasta Gliwice, ale wtedy dał o sobie znać potworny pech. Piłkarz w wyniku odniesionej kontuzji stracił niemal rok, ale na szczęście wrócił do zdrowia. Wierzy mocno w to, że limit nieszczęść już przekroczył.
ROZMAWIAŁ GRZEGORZ PAZDYK
(…)
Przymusowa piłkarska bezczynność to idealna sposobność do rozmyślań. Jak pan myśli, dlaczego nie wszystko w Kaiserslautern wypaliło? Ale zapewniam, że jeszcze wypali. Ostatecznie kontrakt mam podpisany do 2015 roku i jestem pewien, że karta się odwróci. A dlaczego nie wszystko wypaliło? Nikt nie mówił, że w Niemczech będzie łatwo, ja również zdawałem sobie z tego sprawę.
(…)
Mówił pan o niemieckim profesjonalizmie w zakresie organizowania futbolowej rzeczywistości. Który z polskich klubów jest tego najbliżej? Legia Warszawa. Nie ukrywam, że kiedyś chciałbym ją reprezentować. Nie chodzi o to, że jestem jej kibicem. Cenię klub właśnie za dążenie do profesjonalizmu. No i ten piękny stadion, który miałem okazję widzieć, gdy był w fazie budowy. To już zdecydowanie europejski poziom.
Der Klassiker na remis. Zmarnowany karny i kontuzje zatrzymały Bayern
Bayern Monachium zremisował 2:2 z Borussią Dortmund. Pomimo przewagi Bawarczyków Borussii z pomocą szczęścia udało się zremisować i utrzymać równy z Bayernem poziom w tabeli.
Zdobywca Złotej Piłki zmarnował karnego. Piłka wylądowała na poprzeczce [WIDEO]
Bayern Monachium przy prowadzeniu 1:0 z Borussią Dortmund dostali rzut karny. Jedenastki nie wykorzystał uznany ostatnio za najlepszego piłkarza ostatniego sezonu Harry Kane.
Nadszedł czas na pierwszy w tym sezonie Bundesligi Der Klassiker. Starcie budzi tym większe emocje, że Bayern i Borussia są na szczycie ligowej tabeli mając tyle samo punktów.