Kolejny napastnik, który regularnie strzelał w 1. Lidze, pomoże Legii Warszawa? Ma niezły początek.
Rafał Adamski miał świetną pierwszą część minionego sezonu w I-ligowej Pogoni Grodzisk Mazowiecki (20 meczów na zapleczu Ekstraklasy, 11 goli, 10 asyst). To sprawiło, że 24-latkiem zainteresowała się Legia Warszawa, która ściągnęła go do siebie na początku 2026 roku. Wysoki napastnik ciężko pracował i dał trochę liczb Wojskowym w rundzie wiosennej (13 spotkań, 4 bramki i 2 asysty w Ekstraklasie).
Adamski dobrze rozpoczął też obecny sezon, strzelając decydującego gola w domowym spotkaniu z Zagłębiem Lubin (3:1). Warto dodać, że nie zagrał na inaugurację z Pogonią Szczecin z powodu przeciążenia, a przeciwko Miedziowym pojawił się na murawie w 69. minucie.
W spotkaniu z Zagłębiem błysnął też m.in. Łukasz Zjawiński, który trafił do siatki na 1:1. Dla 25-letniego zawodnika, który latem br. wrócił do Legii po sześciu latach (wcześniej występował w juniorach i rezerwach), był to drugi mecz w pierwszym zespole i jednocześnie pierwsza bramka w jedynce. Napastnik mógł też strzelić w debiucie, ale jego gol nie został uznany, gdyż Mileta Rajović znalazł się na spalonym.
Dla Zjawińskiego był to drugi gol w Ekstraklasie. Pierwszego strzelił pod koniec 2020 roku, w barwach Stali Mielec.
– Jestem wychowankiem Legii, dlatego przed debiutem przy Łazienkowskiej towarzyszyły mi emocje. Nie nazwałbym tego stresem, bardziej pozytywnym dreszczykiem. Bardzo czekałem na ten mecz. Występ w Szczecinie był czymś innym, ale pierwszy mecz przed własną publicznością przy Łazienkowskiej ma wyjątkowy wymiar. Tym bardziej cieszę się, że od razu udało mi się zdobyć bramkę, a zespół wygrał –mówił Zjawiński (cytowany przez Legia.Net) po spotkaniu z Zagłębiem. Oprócz gola, miał też – według Sofascore – m.in. cztery kluczowe podania i 24 kontakty z piłką.
Niewykluczone, że 25-latek, który w dwóch ostatnich sezonach strzelił aż 43 gole w 1. Lidze (wszystkie w barwach Polonii Warszawa), będzie podążał drogą wspomnianego Adamskiego. Obaj piłkarze mają ze sobą naprawdę dobre relacje.
– Z Łukaszem Zjawińskim od początku bardzo dobrze się dogadujemy. Myślę, że złapaliśmy wspólny język praktycznie od pierwszych dni. Mamy podobną historię i mam nadzieję, że razem będziemy zdobywać dla Legii jak najwięcej bramek. Jeśli chodzi o naszą cieszynkę, to na pewno po meczu pojawi się jeszcze wspólne zdjęcie – mówił Adamski w CANAL+.
– Czy duet Rafał Adamski – Łukasz Zjawiński może być postrachem Ekstraklasy? Oczywiście, że jest to możliwe. Jeśli tak by się stało, to może będziemy już sprowadzać wyłącznie zawodników z pierwszej ligi. Chciałbym, żeby ten scenariusz się sprawdził, ale nie jest to takie proste. Takie historie nie zdarzają się często. Wiemy, że przeskok z pierwszej ligi do Ekstraklasy jest duży, a co dopiero do Legii Warszawa. Transfery z pierwszej ligi do Legii nie są czymś powszechnym. To pokazuje, że nie jest to łatwa droga – opowiadał trener Marek Papszun jeszcze w trakcie letnich przygotowań.
Adamski pokazał już, że gole z 1. Ligi mogą przełożyć się w pewnym stopniu na liczby przy Łazienkowskiej. Teraz podobną szansę dostaje Zjawiński.
Królewski z odezwą przed klasykiem. Wystosował mocny apel
Prezes Wisły Kraków opublikował mocny wpis. Jarosław Królewski zaapelował, aby nie oceniać wszystkich kibiców patrząc na pewne grupy. Według właściciela krakowskiego klubu ,,normalni'' kibice są stygmatyzowani. Królewski zwrócił się także do młodych ludzi.
Jak informuje Legia.Net, Michał Pazdan rozpoczął treningi z drugim zespołem Legii Warszawa. Były reprezentant Polski i były gracz stołecznego klubu od poniedziałku pracuje z rezerwami, które występują w II lidze.
Mógł trafić z Rakowa do Francji. „Prawie wszystko było dogadane”
Srđan Plavšić, były zawodnik Rakowa Częstochowa, mógł po występach w Lidze Europy trafić do Francji. Skrzydłowy w rozmowie z Mozzart Sport zdradził kulisy niedoszłego transferu do OGC Nice. – Prawie wszystko było już ustalone – wspomina.