Po przegranej z Zagłębiem w Gdańsku, trener Lechii daleko jest od załamywania rąk. Zdaniem szkoleniowca, jego drużyna tym meczem niczego jeszcze nie przegrała, a sam wynik jest „impulsem, żeby mocno pracować”.
FOT. Pawel Janczyk / 400mm.pl
– Gorzka pigułka do przełknięcia. Ten mecz zaczął się fatalnie dla nas, po kuriozalnej sytuacji straciliśmy bramkę. Szkoda, bo to kolejna z takich nieprawdopodobnych w tym sezonie. Ciężko nam się grało. Pomimo tego stworzyliśmy przynajmniej pięć sytuacji, z których mogliśmy zdobywać bramki – tłumaczył po spotkaniu Piotr Stokowiec. – Po średnim meczu zabrakło nam kropki nad „i”, czyli strzelenia drugiej bramki. Próbowaliśmy zmienić taktycznie ustawienie w drugiej połowie, dać trochę energii, przyniosło to jedną bramkę. Szkoda, że nie padła druga – dodał, ale dodał, że nie załamuje rąk.
– Walczymy dalej. Myślę, że jeszcze nic nie wygraliśmy i nic nie przegraliśmy. To jest trochę taki impuls, żeby mocno pracować, bo widzimy, że ta drużyna potrzebuje jeszcze wiele, by grać o najwyższe lokaty. Daleki jestem od załamywania się. Jestem zdenerwowany, że nie udało się tego zremisować. Myślę, że przerodzi się to w sportową złość i będziemy grać lepiej i skuteczniej – powiedział optymistycznie szkoleniowiec, a potem zapowiedział, że drużyna wyciągnie wnioski z tego spotkania.
Wytężoną pracę zapowiedział także jeden z piłkarzy Lechii, ArturSobiech. Napastnik drużyny z Gdańska obiecał odpowiednie przygotowanie Lechii do derbów z Arką.
– Dzisiaj zimny prysznic i 2 tygodnie, żeby się dobrze przygotować do derbów. Będziemy ciężko pracowali, przygotujemy się bardzo dobrze do tego spotkania – powiedział napastnik drużyny z Gdańska.
Jagiellonia ponawia pismo do Kolegium Sędziów. Klub wciąż czeka na wyjaśnienia
Jagiellonia Białystok ponownie zwróciła się do Kolegium Sędziów PZPN w sprawie kontrowersyjnych decyzji z meczów z Legią Warszawa oraz Górnikiem Zabrze. Klub poinformował, że od 12 października nie otrzymał oficjalnej odpowiedzi ani stanowiska dotyczącego wcześniejszego pisma.
Kolejny problem Rakowa! Podstawowy piłkarz z kontuzją
Raków Częstochowa ma kolejne problemy kadrowe. Stratos Svarnas nie zagrał w meczu 1/16 finału Pucharu Polski z Motorem Lublin, choć pierwotnie znalazł się w wyjściowym składzie
Rewolucja w transmisjach Ekstraklasy?! Kibiców czekają duże zmiany
Transmisje PKO BP Ekstraklasy mogą przejść prawdziwą rewolucję od sezonu 2027-28. Trwa proces sprzedaży praw telewizyjnych na lata 2027–2031, a nowy podział pakietów może oznaczać poważne zmiany dla kibiców.