Zawiązane 7 września 2014 roku stowarzyszenie Socios Górnik, w miniony poniedziałek wystąpiło do sądu o oficjalne zarejestrowanie. To pierwsze tego typu zrzeszenie kibiców w Polsce którego podstawowym celem jest pomoc – przede wszystkim finansowa – klubowi, z któremu dopingują.
26 ludzi członków-założycieli porwało się na tę pionierską inicjatywę, o której myśleli (pomysł zaczerpnięty z Hiszpanii i Niemiec) i głośno rozmawiali od 2011 roku, przede wszystkim dlatego, że mają świadomość, iż liczbę sympatyków Górnika Zabrze na świecie szacuje się na 700 tysięcy ludzi. Wśród nich wielu rozpoznawalnych globalnie, z Łukaszem Podolskim – niemieckim mistrzem świata reprezentującym barwy Arsenalu Londyn – na czele. Celem socios w pierwszym okresie działalności jest namówienie tylko, i aż, 10 tysięcy ludzi z tego szerokiego grona na wpłacanie po 20 złotych miesięcznie. Bo z takiego dobrowolnego podatku w skali roku uzbierałaby się jedna dziesiąta budżetu klubu.
W zamian za wspomniany zastrzyk finansowy, stowarzyszenie Socios Górnik domaga się jednego miejsca w radzie nadzorczej KSG. Po to, aby dzięki temu móc kontrolować wydatek wpłaconej kwoty i realnie wpływać na bieżącą politykę mocno zadłużonego klubu.
GOD
Szerzej o pionierskiej w Polsce idei wspomagania ukochanego klubu przez fanów przeczytasz w najnowszym numerze tygodnika „Piłka Nożna”
Kto będzie nowym trenerem Śląska? Jest jeden faworyt
Śląsk Wrocław niedawno zakończył współpracę z trenerem Ante Simundzą. W mediach pojawiło się nazwisko szkoleniowca, który ma być celem władz wrocławskiej ekipy.
Boniek uderza w Stolarskiego. ,,Wydaje mi się, że to był duży błąd”
Były prezes PZPN krytycznie odnosi się do zatrudnienia i pracy Mateusza Stolarskiego w Widzewie. Zbigniew Boniek uderzył również we władze łódzkiego klubu.
Lasse Nordas: W wieku 18 lat zostałem juniorskim mistrzem Norwegii w skoku wzwyż [WYWIAD]
Występami w Tromso zapracował na transfer do Luton, które zapłaciło za niego ponad 3,5 miliona euro. Anglii nie podbił, więc rundę wiosenną poprzedniego sezonu spędził na wypożyczeniu w Heerenveen, a we wrześniu na tej samej zasadzie sięgnęła po niego Cracovia.