Dla Waldemara Soboty powołanie na wrześniowe mecze eliminacji do Mistrzostw Świata były miłą niespodzianką, tym bardziej, że jego Śląsk Wrocław zaliczył bardzo nieudany początek nowego sezonu. Piłkarz mistrzów Polski nie zamierza jednak zadowalać się samą obecnością na zgrupowaniu i chciałby na poważnie zaistnieć w kadrze.
Czy Waldemar Sobota zagości w reprezentacji na dłużej?
– Jestem nowym zawodnikiem w tym zespole. Po raz trzeci pojawiłem się na zgrupowaniu reprezentacji, ale pierwszy raz na tak długim. Na pewno była okazja teraz poznać jak bliżej funkcjonuje reprezentacja, jak to wszystko wygląda, jakie panują zasady w szatni i poza nią – powiedział Sobota.
– Na pewno mnie czeka trudne zadanie, aby w niej zaistnieć. Tym bardziej, że jestem bocznym pomocnikiem, a tam rywalizacja jest bardzo duża. Jednak nawet jeżeli nie rozgrywam spotkań, to zbieram doświadczenie, które będzie procentować w przyszłości – dodał.
Piłkarz Śląska ma nadzieję, że otrzyma od Waldemara Fornalika okazję do zaprezentowania swoich umiejętności w trakcie meczu z Mołdawią. – Najbliższy mecz gramy we Wrocławiu i wiadomo, że chciałbym się pokazać przed własną publicznością i bardzo chciałbym, aby trener dał mi jakąś szansę wystąpienia w tym spotkaniu.
– Po to się ćwiczy i wylewa pot na treningach, aby później grać w meczach. To wszystko zależne jest jednak od tego jaką trener obierze taktykę na ten mecz. Będę się również starał jak najlepiej pokazać, kiedy tylko dostanę szansę – zakończył Sobota.
W piątek ogłoszone zostaną powołania na najbliższe zgrupowanie reprezentacji Polski. „Meczyki.pl” donoszą, na których napastników postawić ma Jan Urban.
Zbliża się zgrupowanie reprezentacji Polski. Wiadomo, co z Lewandowskim
Reprezentacja Polski zmierzy się w listopadzie na wyjeździe z Rumunią i we Wrocławiu ze Szwecją. Głos w sprawie obecności Roberta Lewandowskiego na najbliższym zgrupowaniu zabrał dyrektor kadry, Łukasz Mierzejewski.
Jan Bednarek o reprezentacji Polski: „Miejmy nadzieję, że będzie jeszcze dobrze”
Jan Bednarek strzelił pierwszego gola w karierze w Lidze Mistrzów, a jego FC Porto wygrało 4:1 z Napoli. Reprezentant Polski opowiedział o wyjątkowym wieczorze, w trakcie którego bramkę zdobył też Jakub Kiwior.