Pięć
porażek z rzędu – tak prezentuje się bilans Arki Gdynia od
początku wiosennej części sezonu w Lotto Ekstraklasie. W sobotni
wieczór zespół prowadzony przez trenera Zbigniewa Smółkę przed
własną publicznością przegrał 1:2 z Legią Warszawa.
Foto: Cezary Musiał
–
Do teraz nie wiem, jak można było przegrać to spotkanie. Jestem
dumny z mojej drużyny. Jesteśmy w ciężkim kryzysie, ale nie było
dziś w nas widać zwątpienia. Walczyliśmy i zostawiliśmy dużo
zdrowia na boisku. Kilka sytuacji mogliśmy zamienić na bramki. Jak
to mówią – biednemu
wiatr w oczy. Zachowanie moich piłkarzy w szatni, na boisku i po
meczu bardzo mnie motywuje – jesteśmy razem – powiedział
Smółka. – Wierzę w swój zespół i będziemy kontynuować to, na
czym się skupiamy i nad czym pracujemy. Musimy wyjść z tego dołka.
Nie możemy się poddawać. Każdy mężczyzna musi być przygotowany
na trudne sytuacje, ale poddać się nie można – dodał
szkoleniowiec gdyńskiej drużyny.
Na
początku rundy wiosennej Arka jest zdecydowanie najsłabszym
zespołem Lotto Ekstraklasy. Seria porażek sprawiła, że drużyna z
Trójmiasta ma już tylko matematyczne szanse na zajęcie miejsca w
górnej połowie tabeli po sezonie zasadniczym.
Teraz przed
trenerem Smółką i jego piłkarzami potyczka z Zagłębiem Lubin.
Ten mecz zostanie rozegrany w niedzielę, 17 marca.
Boniek uderza w Stolarskiego. ,,Wydaje mi się, że to był duży błąd”
Były prezes PZPN krytycznie odnosi się do zatrudnienia i pracy Mateusza Stolarskiego w Widzewie. Zbigniew Boniek uderzył również we władze łódzkiego klubu.
Lasse Nordas: W wieku 18 lat zostałem juniorskim mistrzem Norwegii w skoku wzwyż [WYWIAD]
Występami w Tromso zapracował na transfer do Luton, które zapłaciło za niego ponad 3,5 miliona euro. Anglii nie podbił, więc rundę wiosenną poprzedniego sezonu spędził na wypożyczeniu w Heerenveen, a we wrześniu na tej samej zasadzie sięgnęła po niego Cracovia.